24 grudnia 2014

Pomarańczowe babeczki z makiem

Obiecałam synkowi, że jeszcze dziś upieczemy babeczki z makiem dlatego bierzemy się do pracy. 

Pomarańcze w domu są - są, mak jest - jest, kefir był w promocji - kupiony, a pozostałe składniki są nieodłącznym elementem domowych zapasów.

Przepis jak i poprzednie dwa pochodzi z bloga mojewypieki.com, ale tym razem postanowiłam nic nie zmieniać - no może poza polewą z białej czekolady, którą pominęłam.


Skład jest taki 


200 g. mąki pszennej
 ( ja użyłam typ 550 )
1/2 szklanki drobnego cukru
2 łyżki maku
łyżeczka proszku do pieczenia
1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
2 jajka o temp. pokojowej
125 g. miękkiego masła
łyżeczka ekstraktu waniliowego
1/4 szklanki kefiru
skórka otarta z 1 pomarańczy



Przesiewamy mąkę, sodę i proszek do pieczenia. Masło z cukrem ucieramy na jasną ,puszystą masę.
Dodajemy jajka, wbijamy pierwsze - miksujemy, wbijamy drugie - miksujemy, dodajemy ekstrakt waniliowy, skórkę z pomarańczy oraz mak i miksujemy znowu. Na koniec wsypujemy na przemian mąkę i kefir - mieszamy łyżką do połączenia składników.

Papierowe papilotki wkładamy do blaszki na muffiny, nakładamy po 1,5 łyżki ciasta i pieczemy w 170 stopniach przez około 20 minut. 

Babeczki są mięciutkie, delikatne, o lekkim cytrusowym zapachu. 






23 grudnia 2014

Ciastka imbirowe (świąteczne)

Ostatnio bardzo lubię pić herbatę ze świeżym korzeniem imbiru. Ma ciekawy posmak i jest rozgrzewająca. 


Naszła mnie ochota na ciastka z jego dodatkiem i długo, długo czekały na okazję, żeby je upiec.
Ponieważ w zapasie przypraw mam też imbir mielony postanowiłam znaleźć przepis na ciastka z jego wykorzystaniem, a przy okazji Świąt coś słodkiego na ząb. Oryginalny przepis pochodzi z bloga mojewypieki.com - mój trochę zmodyfikowany, z połowy składników.

Ciasteczka są kruche, według mnie nie za słodkie, a ich wykonanie nie zabiera dużo czasu. 

Uwaga ! : Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej

Z podanych składników wyszło mi około 40-45 ciastek.


Do niedużej miski przesiałam : 


szklankę mąki pszennej (użyłam 550)
1/2 łyżeczki cynamonu, 
1/2 łyżeczki sody oczyszczonej, 
1 płaską łyżkę imbiru -według mnie za mało, ale to kwestia smaku :), 
dodałam szczyptę zmielonych goździków - ja swoje mieliłam w młynku, 
szczyptę soli. 
Odstawiłam miskę i zabrałam się za pozostałe składniki.

Zużyłam : 

85 g miękkiego masła, które zmiksowałam na jasną, puszystą masę, następnie odmierzyłam 1/3 szklanki drobnego cukru białego i 2 łyżki brązowego ( łącznie około 1/2 szklanki) - stopniowo dodawałam do ucieranej masy - wsypywałam po łyżce cały czas miksując.
Dodałam małe jajko i 1/2 łyżeczki ekstraktu waniliowego. Na koniec wsypałam odstawione, przesiane składniki - zmiksowałam. Ciasto wyszło miękkie, bardzo fajne i łatwe do formowania - jak ciastolina playdoh. 



Na duży talerz wsypałam brązowy cukier. 

Z ciasta formowałam nieduże kulki, nieco większe od orzechów laskowych, obtaczałam w cukrze, spłaszczałam palcami i układałam w na blasze wyłożonej papierem do pieczenia w około 3-4 cm odstępach - ciastka w trakcie pieczenia " rozpłaszczają się " i nieco wyrastają.

Piekłam w 170 stopniach przez 12 minut




Smacznego!!

Ciastka można przechowywać do 7 dni w szczelnie zamkniętym opakowaniu

19 grudnia 2014

Kruche makowe gwiazdki



Kruche, makowe świąteczne ciasteczka.
Delikatne, chrupiące.
Fajna zabawa dla dzieci. Moje kreatywne dziecko stworzyło kruche makowe dinozaury, więc co kto woli. 
Oryginalny przepis pochodzi z bloga mojewypieki.com


We wtorek korzystając z dnia wolnego w pracy postanowiłam wziąć się za pieczenie. Najpierw zagniotłam ciasto, wstawiłam do lodówki i pojechałam na poszukiwania foremek w kształcie gwiazdek.

Na ciasto zużyłam : 120 g mąki pszennej typ 550, 2 łyżki mąki ziemniaczanej, 2 łyżki maku, 50 g drobnego cukru ( pół na pół z cukrem waniliowym) i 100 g zimnego masła. Całość zagniotłam metodą tradycyjną. Ponieważ moje ciasto nie bardzo chciało się połączyć dodałam około 1,5 łyżki śmietany - można dodać zimnej wody lub jogurtu naturalnego. Uformowałam kulę, owinęłam w folię i wstawiłam do lodówki na około 2h. 

Ciasto cienko rozwałkowałam na grubość około 1 mm, foremką w kształcie gwiazdki wycinałam ciastka. Piekłam w temperaturze 180 przez 10 minut. Wystudziłam na kratce i posypałam cukrem pudrem. Z tej porcji wyszło mi około 40-45 ciastek. 

Smacznego!!


Ciastka można przechowywać do 7 dni w szczelnie zamkniętym pudełku.

5 grudnia 2014

Stasiowe bułeczki

Kto powiedział, że bułki muszą być okrągłe? Nie ja. Wycinanie kształtów od foremek to fajna zabawa dla dziecka, a Ty przy okazji możesz upiec coś, co ono zje. Nigdy wcześniej nie próbowałam z ciasta drożdżowego wycinać innych kształtów niż okrągłe lub kwadratowe, ale wyszło całkiem dobrze. Najpierw zrobiłam ciasto :
Na patelni stopiłam 1/3 kostki masła i odstawiłam do ostudzenia. Następnie do filiżanki odłożyłam łyżkę miodu i wkruszyłam 5 gram drożdży - wymieszałam i odstawiłam na 10 minut. Po tym czasie
odmierzyłam 1,5 szklanki mąki pszennej typ 450 i przesiałam do miski, dosypałam szczyptę soli. Dodałam 1/2 szklanki ciepłego mleka,  jedno małe jajko oraz  rozczyn z drożdży i miodu. Chwilę wyrabiałam i dolałam przestudzone masło. Najpierw wszystko wyrobiłam w misce. Jak już masło połączyło się z resztą składników wyłożyłam ciasto na blat i zagniatałam 10 minut aż stało się elastyczne i pojawiły się pęcherzyki powietrza. Przełożyłam do miski i przykryłam czystą ściereczką. Odstawiłam do wyrastania na słonecznym parapecie na godzinę. Po tym czasie ciasto odgazowałam wbijając w nie pięść, wyłożyłam na blat i rozwałkowałam na grubość ok 1 cm. Syn w tym  czasie wyjął foremki i wspólnie wycinaliśmy różne kształty - gwiazdki, serduszka, nawet domki -  które układałam na blasze wyłożonej papierem do pieczenia w sporych odstępach. Odstawiłam je na 20 minut do wyrastania. Przed pieczeniem posmarowałam rozmąconym jajkiem i chciałam posypać sezamem, ale okazało się, że moje zapasy się skończyły, więc część posypałam cukrem waniliowym.
Piekłam w 210 stopniach przez 20 minut. U Ciebie może być to krócej, wszystko zależy od mocy piekarnika. Ważne by bułki były przyrumienione.
Efekt jest taki


Bułki nie są słodkie, ale mięciutkie!


Zakwas czy drożdże? - oto jest pytanie

Żeby nie było, że nie lubię drożdży, ale jeśli lubisz chleby - odpowiedź jest prosta : dłużej świeży chleb - nawet do 5 dni. Zdrowy - zakwas jest naturalnym "spulchniaczem" i  ma walory smakowe. Zakwasu nie musisz kupować - przechowujesz w lodówce i w razie potrzeby dokarmiasz. Jeśli wolisz bułki - odpowiedź też jest prosta - drożdże. Właściwie stosuje się je do lekkich wypieków takich jak wyżej wspomniane bułki, chałki, czy pączki. Na pewno szybciej rośnie chleb na drożdżach niż na zakwasie, ale na drugi dzień  nie jest już taki smaczny jak w dniu pieczenia.

Ja używam drożdży głównie do ciasta na pizzę i na bułki. Pizza gości u mnie średnio raz w tygodniu, na cienkim cieście - syn lubi i mąż też polubił. Na grubszym ok. 1,5 cm wychodzi mi jak piekę ją w Lublinie, ale to też kwestia proporcji i wielkości blachy.

Ja osobiście wolę piec chleby na zakwasie - nawet ostatnio mój syn jada kanapki na pierwsze lub drugie śniadanie i nie grymasi, więc to mnie bardziej motywuje. Nie neguje wypieków na drożdżach, sama nawet  czasem wolę zjeść bułkę niż kromkę chleba.

28 listopada 2014

Chleb pszenno-kukurydziany z siemieniem i kminkiem

Smaczny, w miarę prosty do wykonania i niebyt pracochłonny.
Jest spora różnica w smaku między chlebem pieczonym w blaszce i pieczonym bez niej. 
Dlatego tym razem postanowiłam upiec chleb okrągły. 


Ponieważ większość ciast na chleb przygotowuję wieczorem tak też było i w tym przypadku.
Przygotowałam niedużą miskę, odmierzyłam 2 szklanki mąki pszennej typ 650 i przesiałam. Następnie odmierzyłam 1/2 szklanki mąki kukurydzianej, 1/3 szklanki ziaren siemienia lnianego i łyżeczkę kminku. Dolałam 330ml cieplej wody i całość wymieszałam. Przykryłam miskę folią aluminiową i odstawiłam na 20 minut.

Na tym etapie ciasto jest zwarte, więc aby było nieco luźniejszej konsystencji dolałam dwie łyżki kefiru. Oprócz tego dodałam czubatą łyżeczkę drobnej soli i 2 łyżki gęstego aktywnego zakwasu razowego żytniego( dokarmionego minimum 10 h przed pieczeniem ). Jak to w przypadku chlebów mieszanych - czyli z dodatkiem mąki o małej zawartości glutenu - ciasto wymieszałam dość krótko, do połączenia składników. Miskę przykryłam folią aluminiową i odstawiłam łącznie na 50 minut. W połowie tego czasu krótko wyrabiałam.
Po tym czasie wiklinowy koszyk ( u mnie o średnicy 20 cm ) przykryłam czystą ściereczką, posypałam ją obficie mąką. Z ciasta uformowałam kulę i ułożyłam w koszyku złączeniem do góry. Wierzch ciasta posypałam mąką, przykryłam ściereczką i odstawiłam w ciepłe miejsce do wyrastania. Wyrastanie zajęło u mnie około 6-7 godzin.

Przed pieczeniem chleb przełożyłam na blachę wyłożoną papierem do pieczenie, nacięłam wierzch ostrym nożem i wstawiłam do piekarnika nagrzanego do 200 stopni i piekłam 45 minut.

 








upieczony




22 listopada 2014

Chleb żytnio-owsiany

Upiekłam go dziś rano po raz drugi. To co mnie w nim zachwyca to gruba skórka, 
świeżość - nawet na 3 dzień po upieczeniu środek jest miękki oraz szybkie i proste wykonanie. Mąkę owsianą tradycyjnie zastąpiłam zmielonymi płatkami owsianymi( tym razem błyskawicznymi)

Składniki:

2 szklanki mąki żytniej jasnej typ 720
3/4 szklanki mąki owsianej ( lub zmielonych płatków owsianych )
łyżeczka drobnej soli
2 łyżki aktywnego zakwasu żytniego jasnego lub razowego o konsystencji jogurtu greckiego *
320 ml ciepłej wody


Wykonanie :

Wszystkie składniki umieściłam w niedużej misce, wymieszałam krótko, tylko do połączenia. Przykryłam naczynie folią aluminiową i odstawiłam na 40 minut. Po tym czasie do wysmarowanej olejem, posypanej płatkami owsianymi blaszki o wymiarach 31x12x8 przełożyłam ciasto.
Ponieważ ciasto z mąki żytniej nie jest tak łatwe w formowaniu jak z pszennej, zrobiłam to łyżką. Wyrównałam wierzch, posmarowałam cienką warstwą oleju, posypałam płatkami i ponacinałam ostrym nożem. Odstawiłam blaszkę przykrytą folią aluminiową w ciepłym miejscu ( u mnie łazienka) na noc. Rano piekłam. Najpierw rozgrzałam piekarnik do 210 stopni i w tej temperaturze piekłam 15 minut, kolejne 35 minut w 200 stopniach.

Efekt :




* zakwas dokarmiony minimum 10 h przed pieczeniem


26 października 2014

Żytni z miodem gryczanym

O tym chlebie napisze bardzo krótko - jak dla mnie pyszny.
Długo zachowuje świeżość - przynajmniej 4 dni, miękki środek, chrupiąca skórka. Przepis prosty i szybki do wykonania.

Skład :

1 i 2/3 szklanki mąki żytniej typ 720
1 i 1/3 szklanki mąki pszennej typ 750 ( chlebowej)
3 łyżki rzadkiego zakwasu razowego żytniego ( dokarmionego min. 10h przed pieczeniem)
łyżeczka drobnej soli
łyżka płynnego miodu gryczanego
1 i 1/3 szklanki ciepłej wody

Mąkę pszenną przesiałam do dużej miski, dodałam pozostałe składniki w podanej powyżej kolejności i wymieszałam krótko - do połączenia składników. Ciasto jest raczej luźne, klei się do rąk. Odstawiłam pod przykryciem na 30 minut.
Po tym czasie ciasto przełożyłam łyżką do naoliwionej blaszki o wymiarach 31x12x8, przykryłam folią aluminiową i odstawiłam do wyrastania na noc.

Rano nagrzałam piekarnik do 210 stopni, wstawiłam blaszkę, zmniejszyłam temperaturę do 200 i piekłam 45 minut.










Chleb mieszany-pszenno-orkiszowo-owsiany

Jak tylko znajduję czas to zastanawiam się co nowego można by upiec. Nie lubię piec ciągle tego samego chleba, więc za każdym razem staram się urozmaicać swoje wypieki. Ponieważ dawno nie używałam mąki orkiszowej chciałam ją wykorzystać do tego wypieku, ale pomyślałam, że jest dość droga, a dobrym zamiennikiem będą płatki orkiszowe - zmielone. Miałam w zapasie też płatki owsiane i kefir - więc sprawa stała się prosta - chleb mieszany. Według mnie eksperyment jest udany - chleb smaczny, kwaskowaty, miąższ lekko wilgotny, ale miękki.

Oto przepis :

1 i 1/2 szklanki mąki pszennej typ 750 ( chlebowa)
3/4 szklanki mąki orkiszowej (odmierzyłam 3/4 szklanki płatków orkiszowych i zmieliłam)
1/2 szklanki mąki owsianej ( odmierzyłam 1/2 szklanki płatków wsianych i zmieliłam)
szklanka kefiru 
1/2 szklanki wody

Do miski przesiałam mąkę pszenną, wsypalam zmielone płatki orkiszowe i owsiane, dolałam kefir połączony z wodą i całość wymieszałam. Na tym etapie ciasto jest raczej zwarte, ale miękkie. Odstawiłam pod przykryciem na 10 minut.

Po tym czasie dodałam :

1,5 łyżeczki drobnej soli
3 łyżki zakwasu razowego żytniego ( dokarmionego min. 10h przed pieczeniem) o konsystencji jogurtu naturalnego

Całość wymieszałam dość krótko - tylko do połączenia składników*. Przykryłam miskę folią aluminiową i odstawiłam na 15 minut. Po tym czasie krótko wyrobiłam i odstawiłam na kolejne 15 minut.

Po 30 minutach nasmarowałam długą blaszkę olejem i przełożyłam do niej ciasto, przykryłam szczelnie folią i odstawiłam do wyrastania w ciepłym miejscu. Teraz jak grzeją kaloryfery czas wyrastania jest o wiele krótszy, ale najważniejsze żeby ciasto wyraźnie podwoiło objętość - wtedy jest gotowe do pieczenia.

Piekłam najpierw 10 minut w temperaturze 210, kolejne 45 minut w 200 stopniach






 Chleb utrzymuje świeżość do 3 dni




 * chleb z użyciem mąk zawierających mniej glutenu nie należy zbyt długo wyrabiać, bo chleb wyjdzie gliniasty i niesmaczny

**Jeśli masz w domu młynek do mielenia np. kawy możesz w nim zmielić dowolne ziarna, kasze, ryż lub jak w powyższym przepisie płatki.



5 października 2014

Muffinki morelowo-kokosowe

Kolejna propozycja na wykorzystanie suszonych moreli. Tym razem na słodko.
Przepis pochodzi z bloga www.mojewypieki.com jednak mój jest nieco zmodyfikowany. Muffinki są chrupiące z wierzchu, a w środku mięciutkie. Według mnie nie są za słodkie, ale to już kwestia smaku.

Do przygotowania będą potrzebne 2 miski jedna większa na składniki mokre, druga mniejsza na składniki suche i papilotki*

Oto moja wersja muffinek ( na 12 sztuk)

Składniki suche :

1 szklanka mąki pszennej 550
łyżeczka proszku do pieczenia
łyżeczka sody oczyszczonej
1/3 szklanki wiórków kokosowych
1/3 szklanki drobnego cukru
opakowanie cukru waniliowego
5 średniej wielkości suszonych moreli ( ok.1/4 szklanki) drobno pokrojonych

Składniki mokre :

1 jajko
3/4 szklanki jogurtu greckiego
2 łyżki oleju lub oliwy
łyżka soku z cytryny

Wykonanie - bardzo proste i szybkie

Do malej miski przesiałam mąkę z proszkiem i sodą oczyszczoną, wsypałam oba cukry, wiórki kokosowe i suszone morele - wymieszałam

Do dużej miski wbiłam jajko, wlałam jogurt, olej i sok z cytryny

Suche składniki przesypałam do dużej miski - wymieszałam bardzo krótko tylko do połączenia składników**. Gotową masę przekładałam do papilotek - po łyżce na każdą foremkę. Jeśli włożysz ciasto po sam brzeg  może ono podczas pieczenia "uciec" z papilotki.


Piekłam w temperaturze 180 stopni przez około 20 minut










* papierowe lub silikonowe foremki
** zbyt długie mieszanie spowoduje, że muffinki będą twarde

Chleb pszenny z suszonymi morelami

Od dość dawna zbierałam się do upieczenia tego chleba. Pierwotnie miał być z mąką żytnią, ale że mam zapas mąki pszennej postanowiłam jej użyć. Chleb według mnie nie jest za słodki i całkiem smaczny i prosty do wykonania. Świeżość utrzymuje do 2 dni.
Ostatnio ciasto na chleb wyrasta mi bardzo długo. W przypadku tego trwało to ponad 24 godziny. Na efekt jednak warto było czekać.

Składniki i wykonanie :

2 i 3/4 szklanki mąki pszennej typ 650
1 i 1/3 szklanki ciepłej wody

Mąkę przesiałam do miski, zalałam wodą, wymieszałam i odstawiłam pod przykryciem na 15 minut.

8 średniej wielkości suszonych moreli - sparzonych, osuszony i drobno pokrojonych
2,5 łyżki aktywnego* zakwasu żytniego jasnego ( o konsystencji jogurtu naturalnego)
czubata łyżeczka drobnej soli

Do miski z mąką i wodą dodałam wyżej wymienione składniki i wyrabiałam około 7 minut - ciasto nie jest zbyt luźne i nie klei się do rąk. Całość odstawiłam pod przykryciem na 20 minut. Po tym czasie jeszcze chwilę wyrabiałam i odstawiłam na kolejne 20 minut.

Następnie posmarowałam olejem długą keksówkę i przełożyłam do niej ciasto. Przykryłam folią aluminiową i odstawiłam do wyrastania. Jak pisałam powyżej u mnie zajęło to ponad 24h jednak czas wyrastania może być krótszy - zależy to od wysokości temperatury miejsca, w którym pozostawisz ciasto. Ważne, by chleb wyraźnie podwoił objętość.




Pieczenie :

40-45 minut w temperaturze 200 stopni.

* zakwas dokarmiony 10h przed wykonaniem ciasta

16 września 2014

Chleb żytnio - kukurydziany

Pomimo, że nie przepadam za tego typu wypiekami wychodzę z założenia, że warto eksperymentować.
Wypieki bezglutenowe i takie z niewielką zawartością glutenu zazwyczaj nie są smaczne, jednak dodanie w tym przypadku ziaren siemienia lnianego nadało ciekawego smaku. Sam chleb nie jest bezglutenowy, bo jest na zakwasie żytnim, ale jeśli masz zakwas np. kukurydziany to możesz go użyć.
Wykonanie jest bardzo proste i szybkie - bo nie trzeba ciasta zagniatać.

Przepis jest taki :

1,5 szklanki mąki żytniej typ 720
1/2 szklanki mąki kukurydzianej
1/2 łyżeczki drożdży instant
1/2 łyżeczki soli
łyżka siemienia lnianego
1,5 łyżki gęstego aktywnego zakwasu żytniego jasnego
3/4 szklanki jogurtu naturalnego
1/3 szklanki ciepłej wody

Wykonanie :

W niedużej misce umieściłam w podanej powyżej kolejności produkty, wymieszałam krótko. Odstawiłam pod przykryciem na 30 minut. Ciasto jest miękkie, lepkie, lekko luźne. Po tym czasie przełożyłam do niedużej blaszki, którą przykryłam i pozostawiłam do wyrastania. Czas wyrastania zależy od temperatury miejsca, w którym ciasto wyrasta.
Kiedy cisto podwoiło objętość wstawiłam do piekarnika nagrzanego do 190 stopni i piekłam około 25-30 minut.

Po upieczeniu chleb wygląda tak jak poniżej





6 września 2014

Chleb razowy z suszoną śliwką wersja II

Moim zdaniem ta wersja chleba z suszoną śliwką jest nieco lepsza, bardziej miękki środek, delikatniejszy. Ale to tylko moje zdanie, więc proponuje po prostu wypróbować. Z wyglądu jest podobny do wersji tylko na zakwasie.
Przepis jest prosty i nie powinien sprawiać problemów z wykonaniem. Trzeba tylko pamiętać, że zakwas powinien być aktywny - dokarmiony min. 10 godzin przed pieczeniem. Dotyczy to każdego chleba na zakwasie i każdego rodzaju zakwasu.
Wersja mieszana - zakwas + drożdże powstała w wyniku tego, że wyszło mi zbyt rzadkie ciasto i chleb nie wyrósł. Dlatego dodałam dodatkowe pół szklanki mąki i łyżeczkę drożdży. Szczegóły poniżej

Przepis :

Podany skład i wykonanie jest wersją pełną i ostateczną

Składniki :

2,5 szklanki mąki pszennej typ 650
1 szklanka mąki żytniej typ 2000 drobno mielonej
2 czubate łyżki gęstego zakwasu razowego żytniego
1 i 1/3 szklanki cieplej wody
łyżeczka soli
łyżeczka drożdży instant
100g ( około 13-14 sztuk ) suszonych śliwek wcześniej sparzonych, osuszonych i drobno pokrojonych


Wykonanie :

Mąkę pszenną przesiałam do miski, wsypałam mąkę żytnią i wlałam wodę i całość wymieszałam. ciasto jest raczej luźne.Odstawiłam na 15 minut. Po tym czasie dodałam zakwas, drożdże, sól i śliwki. Krótko wymieszałam tylko do połączenia składników. Odstawiłam łącznie na 30 minut - w połowie tego czasu krótko wyrobiłam.

Długą blaszkę 31x12x8 posmarowałam olejem i przełożyłam ciasto - odstawiłam do wyrastania.

Kiedy ciasto podwoiło objętość wstawiłam do piekarnika nagrzanego do 210 stopni i piekłam 15 minut, temperaturę zmniejszyłam do 200 stopni i piekłam kolejne 30 minut.




Chleb z wyglądu jest podobny do chleba razowego z suszoną śliwką na zakwasie, stąd to samo zdjęcie



15 sierpnia 2014

Chleb razowy z suszoną śliwką ( na zakwasie)

Długo zbierałam się do upieczenia tego chleba, aż w końcu doczekał się on nawet dwóch wersji.
Ta jest całkowicie na zakwasie i powstała wczoraj. Niedługo pojawi się także wersja mieszana - na zakwasie i drożdżach.

Składniki i wykonanie :

1 i 2/3 mąki pszennej typ 650
1 szklanka mąki żytniej razowej typ 2000 ( drobno mielonej)
1/3 szklanki otrąb pszennych
1 i 1/3 szklanki ciepłej wody

Powyższe składniki umieściłam w misce i wymieszałam. Ciasto jest klejące i gęste. Przykrytą miskę odstawiłam na 10 minut.

W tym czasie sparzyłam 80g. suszonych śliwek - 12 sztuk. Odsączyłam i pokroiłam na drobne kawałki.

Po upływie 10 minut wsypałam do miski śliwki, łyżeczkę drobnej soli i 3 czubate gęstego zakwasu razowego żytniego ( dokarmionego min. 6 h przed przygotowaniem cista). Całość wymieszałam tylko do połączenia składników. Ciasto jest nieco luźniejsze i mniej klejące. Odstawiłam całość łącznie na 30 minut - w połowie tego czasu krótko wyrobiłam. Po tym czasie posmarowałam długą blaszkę 31x12x8 olejem i przełożyłam do niej ciasto. Przykryłam folią aluminiowa i odstawiłam do wyrastania - ja zostawiłam ciasto na noc i rano było gotowe do pieczenia.

Piekłam 15 minut w temperaturze 220 stopni, kolejne 30 minut w 200.




27 lipca 2014

Bułki pomidorowo-bazyliowe

Aromatyczne, miękkie, całkiem smaczne. Wykonanie dość proste.
Ja rozłożyłam to na dwa dni, bo pesto pomidorowo- bazyliowe zrobiłam dzień wcześniej - ale nie jest to konieczne.

Pesto :

Szklanka liści świeżej bazylii
nieduży pomidor - pozbawiony skóry i pestek
2 duże ząbki czosnku
4 łyżki oliwy ( ja użyłam oliwę pozostałą po suszonych pomidorach)
łyżeczka koncentratu pomidorowego

Całość zmiksowałam w blenderze

Ciasto :

1 małe jajko
1/2 szklanki ciepłej wody
łyżeczka drożdży instant
łyżeczka cukru
1/2 łyżeczki drobnej soli
2 i 3/4 - 3 szklanki mąki pszennej typ 650
pesto pomidorowo-bazyliowe

Wykonanie :

Mąkę przesiałam, wsypałam drożdże, cukier, sól, dodałam jajko, wlałam wodę i pesto. Całość zagniatałam na blacie przez około 10 minut (jeśli ciasto się klei do rąk wystarczy oprószyć je mąką). Kiedy ciasto było już elastyczne odłożyłam je do miski, przykryłam i odstawiłam na 40 minut - w tym czasie podwoiło swoją objętość. Następnie wyjęłam je na blat, rozpłaszczyłam i podzieliłam nożem na 10 części. Uformowałam z nich kulki i układałam na blasze wyłożonej papierem do pieczenia w dość dużych odstępach. Wierzchy bułek ponacinałam nożyczkami i odstawiłam na 20 minut do podwojenia objętości.
Przed pieczeniem posmarowałam mlekiem

Piekłam 20 minut w temperaturze 190 stopni







13 lipca 2014

Chleb maślankowy

Nie ma to jak kupić maślankę z krótkim terminem przydatności.
Właściwie planowałam tego dnia piec chleb i wykorzystałam maślankę przy okazji.
Jest delikatny, lekko kwaskowaty i pasuje do wszystkiego rodzaju kanapek - na słodko i wytrawnie.

Wykonanie :

3 szklanki mąki typ 650 przesiałam do miski, odmierzyłam 300 ml maślanki i 100 ml ciepłej wody - wymieszałam i dolałam do mąki. Okazało się za mało płynu, więc odmierzyłam kolejne 100 ml wody i dolałam do reszty. Ciasto na tym etapie jest niezbyt luźne. Całość wymieszałam i odstawiłam na 15 minut.
W tymże czasie stopiłam 3 łyżki masła, pozostawiłam do przestudzenia. Gdy minęło 15 minut dodałam łyżeczkę drobnej soli, 3 płaskie łyżki rzadkiego zakwasu razowego, wymieszałam i dolałam stopione i przestudzone masło. Całość wyrabiałam w misce około 10 minut - ciasto jest na tyle luźne, że można użyć miksera. Miskę przykryłam i odstawiłam na 20 minut. Po tym czasie chwilę wyrobiłam ciasto i ponownie odstawiłam na 20 minut.
Keksówkę o wymiarach 31x12x8 posmarowałam olejem. Przed przełożeniem ciasto jeszcze raz chwilę wyrobiłam. Blaszkę przykryłam folią aluminiową i odstawiłam do wyrastania - u mnie zajęło to 5 godzin.

Piekłam w 200 stopniach przez 40 minut

Chleb wygląda jak Pszenny na jogurcie

Utrzymuje świeżość do 3 dni


9 lipca 2014

Chleb mieszany owsiany

Inspiracją do upieczenia tego chleba jest przepis z książki " Upiecz swój chleb " - chleb mieszany z ziarnami ( na drożdżach).  Ja postanowiłam najpierw wypróbować wersję bez dodatków i na zakwasie. W oryginalnym przepisie była też maślanka, którą zastąpiłam jogurtem greckim i mąka pszenna razowa, którą zastąpiłam mąką pszenną i dodałam otręby pszenne. W smaku według mnie dobry.

Moje wykonanie jest takie :

Do średniej miski wsypałam:

4/5 szklanki mąki owsianej ( ja zmieliłam płatki owsiane - około 8 łyżek ), 1 i 2/3 przesianej mąki pszennej typ 650, 1/2 szklanki mąki żytniej razowej typ 2000 ( drobno mielonej ) i 1/3 szklanki otrąb pszennych. Całość zalałam 1 i 1/2 szklanki ciepłej wody - wymieszałam. Ciasto jest lepiące, niezbyt luźne. Przykryłam miskę folią aluminiową i odstawiłam na 15 minut.
Po  tym czasie dodałam 3 płaskie łyżki jogurtu greckiego, 2 łyżki gęstego zakwasu żytniego razowego i łyżeczkę drobnej soli. Całość wymieszałam i wyrobiłam tylko do połączenia składników. Przykryłam folią i odstawiłam na 20 minut. Po tym czasie jeszcze raz krótko wyrobiłam i odstawiłam na kolejne 20 minut.

Blaszkę o wymiarach 31x12x8 posmarowałam olejem, ciasto ostatni raz chwilę wymieszałam i przełożyłam do blaszki i odstawiłam do wyrastania ( u mnie to zajęło około 5 godzin ). Przed pieczeniem wierzch chleba posmarowałam olejem i posypałam płatkami owsianymi.

Piekarnik nagrzałam do 220 stopni i w tej temperaturze piekłam 10 minut. Kolejne 35 minut piekłam w 200 stopniach.



4 lipca 2014

Chrupiące pieczywo kukurydziane

Bardzo szybkie, łatwe w wykonaniu pieczywko bezglutenowe.
Nie jest to chleb, ale coś w rodzaju macy - płaskie i cienkie kromki.
Użyłam trzech składników - maki kukurydzianej, siemienia lnianego i wody.

Proporcje:

Szklanka maki kukurydzianej
4 łyżki siemienia lnianego
210 ml ciepłej wody
szczypta soli

Wykonanie:

Wszystkie składniki umieściłam w niedużej misce - dobrze wymieszałam.
Ciasto jest miękkie, nie luźne

Na dużą blachę położyłam papier do pieczenia i wyłożyłam ciasto. Rozpłaszczyłam na bardzo cienki placek grubości 1 mm ( u mnie wyszedł okrągły, więc możesz użyć np. okrągłej blaszki do pizzy ) . Przed pieczeniem ponacinałam ciasto na kawałki ( około 10 w miarę równych części ) i wstawiłam do piekarnika nagrzanego do 180 stopni na 30 minut.




18 czerwca 2014

Chlebki bazyliowe

Pracochłonne, ale warte upieczenia. Aromatyczne, mocno bazyliowe i  mięciutkie w środku.
Spodobało mi się to wyzwanie

Pomysł na chleb : moja siostra, która nieustannie wierzy w moje możliwości piekarnicze

Sposób wykonania zaczerpnięty z bloga : http://walkawkuchni.wordpress.com/2014/02/12/zielony-chleb-z-udzialem-szpinaku/


Do zrobienia chlebków potrzebne są : masło czosnkowe, dwie doniczki świeżej bazylii, 2 szklanki mąki pszennej, oliwa, sól, cukier, drożdże, woda i czas, dość dużo czasu.

Masło czosnkowe :

1/3 kostki miękkiego masła, 2 duże ząbki czosnku przeciśniętego przez praskę i łyżeczka suszonej bazylii.
Składniki umieściłam  w miseczce i dokładnie wymieszałam.
Gotowe masło czosnkowe powinno być w temperaturze pokojowej

Bazyliowe pesto :

Ja zużyłam liście z jednej doniczki świeżej bazylii i 3 łyżki oleju ( może być oliwa )
Całość wystarczy zmiksować w blenderze.

Ciasto na chlebki podzieliłam na dwa etapy : zaczyn i ciasto właściwe

Zaczyn :

Szklanka lekko upchanych i porwanych na drobne kawałki liści bazylii, szklanka mąki pszennej typ 650, czubata łyżeczka drożdży instant, łyżeczka cukru i 1/2 szklanki ciepłej wody. Całość dobrze wymieszałam i odstawiłam na 45 minut lub do momentu podwojenia objętości. Ciasto jest raczej gęste, ale nie zbite.

Ciasto właściwe :

Do zaczynu dodałam szklankę mąki pszennej typ 650, szczyptę soli, bazyliowe pesto, 2 łyżki oliwy i 1/4 szklanki ciepłej wody. Całość wyrabiałam na blacie, dość długo około 10 - 15 minut. Ciasto jest elastyczne, nie klei się do rąk i da się uformować z niego nawet okrągły bochenek. Odstawiłam na 45 minut w ciepłym miejscu.

* można użyć jednej małej blaszki

Gdy ciasto wyraźnie podwoiło objętość posmarowałam masłem czosnkowym foremki* i przekładałam do nich dość spore kawałki ciasta. Wierzch także posmarowałam masłem czosnkowym i odstawiłam do podwojenia objętość - zajęło to około 30 minut.

Piekłam w temperaturze 180 stopni przez 25 minut













9 czerwca 2014

Chleb mieszany z płatkami jęczmiennymi

Jakiś czas temu kupiłam płatki jęczmienne i nie miałam okazji ich do niczego wykorzystać, więc pomyślałam o chlebie. Pomysł dobry. Użyłam do przepisu zmielonej kaszy gryczanej, która choć jest w małej ilości zdominowała całkiem smak chleba. W środku miękki i najlepszy pierwszego dnia po upieczeniu.


2 szklanki mąki pszennej typ 650
1/2 szklanki mąki żytniej typ 720
1/3 szklanki mąki gryczanej ( u mnie zmielona kasza gryczana)
2/3 szklanki płatków jęczmiennych
1/3 szklanki otrąb pszennych

Powyższe składniki umieściłam w misce i zalałam 1 i 2/3 szklanki ciepłej wody. Przykryłam całość i odstawiłam na 20 minut. Ciasto jest raczej luźne.

Po tym czasie dodałam płaską łyżeczkę drobnej soli i  4 łyżki zakwasu razowego żytniego
 ( zakwas konsystencji jogurtu naturalnego)

Całość wyrobiłam krótko w misce. Tylko do połączenia składników. Odstawiłam pod przykryciem na 10 minut. Po tym czasie chwilę wyrobiłam i ponownie odstawiłam na 10 minut.

Długą keksówkę o wymiarach 31x12x8 posmarowałam olejem i przełożyłam do niej ciasto.

Odstawiłam na noc do wyrastania - zajęło to około 12 godzin w chłodnym miejscu.

Rano piekłam najpierw w temperaturze 230 stopni przez 20 minut i kolejne 30 minut w 210







3 czerwca 2014

Mini chlebki pszenno - kukurydziane

Po raz kolejny propozycja dla tych, którzy wolą wypieki drożdżowe.

Właściwie pierwotnie miał być to jeden chleb, ale ciasto wyszło dość luźne, więc pomyślałam o czymś w rodzaju małych chlebków. Przy okazji wykorzystałam małe prostokątne foremki o wymiarach 11,5 x 6, 5 cm, które kupiłam kilka miesięcy temu i rzadko od tamtego czasu używałam. Można wykorzystać do tego przepisu każdych innych foremek lub jednej niedużej blaszki.

Skład jest dość prosty :

1 i 1/3 szklanki mąki pszennej typ 650
1/2 szklanki maki kukurydzianej
łyżeczka drożdży instant
łyżeczka cukru
łyżeczka soli
szklanka kefiru ( można zastąpić maślanką lub jogurtem naturalnym)
1/3 szklanki ciepłej wody

Wykonanie też jest proste :

Jak zawsze mąkę pszenną przesiałam do miski, wsypałam mąkę kukurydzianą, drożdże, cukier, sól, wlałam kefir i wodę. Całość dobrze wymieszałam łyżką i chwilę wyrabiałam w misce ( około minuty ). Przykryłam folia aluminiową i odstawiłam na godzinę. Po tym czasie energicznie przemieszałam łyżką i ponownie odstawiłam na kolejną godzinę. Po upływie czasu posmarowałam małe foremki olejem i przekładałam ciasto - około 1,5 łyżki na foremkę. Ważne, by nie po sam brzeg, bo ciasto jeszcze powinno podwoić objętość.
Foremki postawiłam na dużej blasze i  wstawiłam do zimnego piekarnika do wyrastania, bo nie znalazłam dziś żadnego ciepłego miejsce, w którym ciasto mogłoby wyrastać.

Po 2,5 godzinach nagrzałam piekarnik do 200 stopni i piekłam przez 35 minut





30 maja 2014

Chleb żytnio - pszenny

Bardzo szybki i łatwy do wykonania, smaczny, miękki w środku z chrupiąca skórką. Oczywiście na razowym zakwasie, bo ostatnio innego nie "hoduję", ale na żytnim jasnym też będzie smaczny. Postawiłam tym razem blaszkę w ciepłym miejscu i po niecałych 6 godzinach wyrastania upiekłam chleb.

Składniki :

2 szklanki mąki żytniej jasnej typ 720
szklanka mąki pszennej typ 650
łyżeczka cukru
płaska łyżka drobnej soli
3 łyżki gęstego zakwasu żytniego razowego
1 i 1/2 szklanki ciepłej wody

Wykonanie :

Do dużej miski przesiałam mąkę pszenną, wsypałam mąkę żytnią, cukier, sól. Dodałam zakwas i wodę - wymieszałam wszystko łyżką tylko do połączenia składników. Konsystencja ciasta jest raczej luźna.
Miskę przykryłam folią aluminiową i odstawiłam na 15 minut. Po tym czasie do posmarowanej olejem keksówki o wymiarach 31x12x8  łyżką przełożyłam ciasto, przykryłam folią aluminiową i odstawiłam do wyrastania w ciepłym miejscu. Zajęło to niecałe 6 godzin.

Piekłam w 210 stopniach przez 30 minut


28 maja 2014

Bułki z masłem czosnkowym

Pomysł na te bułki podpowiedziała mi koleżanka, która uwielbia czosnek.
Najlepiej byłoby dodać świeży czosnek, ale niestety nie miałam go w dniu pieczenia, więc zastąpiłam go granulowanym.
Masło czosnkowe zrobiłam dzień wcześniej, żeby zaoszczędzić czas na zrobienie bułek.

Masło czosnkowe :

50 gram miękkiego masła
2 łyżki granulowanego czosnku
łyżeczka tymianku
1/2 łyżeczki rozmarynu
szczypta pieprzu ( ja dodałam syczuański)

Masło i przyprawy dokładnie wymieszałam w misce

Bułki ( ok 10 sztuk):

2 szklanki mąki pszennej typ 650
1/2 szklanki mąki kukurydzianej
2 łyżki stopionego i przestudzonego masła
łyżeczka drożdży instant
łyżeczka cukru
1 duże jajko
3/4 szklanki ciepłego mleka
szczypta soli

Mąkę pszenną przesiałam do miski, dodałam mąkę kukurydzianą, drożdże, cukier, sól, dolałam mleko, jajko i wymieszałam, dodałam stopione masło i wyrabiałam na podsypanym mąką blacie . Ciasto może się kleić - ale jeśli oprószysz ręce mąką będzie łatwe do wyrabiania. Po około 10 minutach zagniatania ciasto było elastyczne i gładkie, więc odłożyłam je do miski, przykryłam folią aluminiową i zostawiłam do wyrastania na godzinę
( powinno widocznie podwoić swoją objętość). Po tym czasie odgazowałam wbijając pięść w ciasto, chwilę wyrabiałam i nożem odcinałam nieduże kawałki, z których formowałam kulki. Ułożyłam je na dużej blasze wyłożonej papierem do pieczenia w dość dużych odstępach. Za pomocą trzonka drewnianej łyżki robiłam podłużne wgłębienia, w które wyciskałam masło czosnkowe ( masło włożyłam do foliowego woreczka i odcięłam końcówkę, można też użyć do tego rękawa cukierniczego - jak ktoś posiada ).
Odstawiłam do napuszenia na około 20 minut.
Przed pieczeniem bułki posmarowałam rozmąconym jajkiem

Piekłam w 180 stopniach przez 25 minut














23 maja 2014

Żytni z ziarnami

Piekłam ten chleb dwa razy. za pierwszym razem klapa - za dużo wody, chleb opadł w trakcie pieczenia i w smaku okazał się bardzo wodnisty. Podejście drugie wyszło dużo lepiej - bez zakalca. Co do smaku to kwestia gustu. Mi osobiście czegoś brakuje - może zamiast mąki żytniej lepiej byłoby użyć pszennej, a może jestem po prostu wybredna, bo tak mi posmakował ten razowy pszenny, że ostatnio innego nie piekę.

Do miski wsypałam 2 szklanki mąki żytniej typ 720, 3 łyżki siemienia lnianego, 2 łyżki sezamu, 2 łyżki ziaren słonecznika, łyżkę maku, łyżeczkę soli, dodałam 4 łyżki zakwasu żytniego jasnego ( konsystencji jogurtu naturalnego ) i dolałam 1 i 1/4 szklanki ciepłej wody. Całość wymieszałam tylko do połączenia składników. Ciasto nie jest zbyt luźne, raczej nie klejące się do rąk. Miskę przykryłam folią aluminiową i odstawiłam na 20 minut. Po tym czasie  blaszkę o wymiarach 21 x 7 posmarowałam olejem i łyżką przełożyłam ciasto.
Wyrastanie zajęło 13 godzin - w chłodnym miejscu, ale jak postawisz blaszkę w cieple z pewnością zajmie to krócej.

Piekłam 45 minut w temperaturze 230 stopni




Chleb zachowuje świeżość do 4 dni




21 maja 2014

Chleb pszenny razowy ze słonecznikiem

Na bazie chleba pszennego razowego powstał całkiem smaczny chleb z prażonym słonecznikiem. Co mnie najbardziej dziwi to fakt, że i pszenny razowy i ten ze słonecznikiem utrzymują dość długo świeżość.

Składniki :

Mąka pszenna typ 650 - 2 szklanki
Otręby pszenne - 3 łyżki
Uprażone ziarna słonecznika - 1/2 szklanki
Ciepła woda - 1 i 1/3 szklanki
Zakwas żytni razowy - 3 łyżki
Sól - łyżeczka
Cukier - łyżeczka

Wykonanie :

Mąkę przesiałam, dodałam otręby, dolałam wodę i całość wymieszałam - odstawiłam pod przykryciem na 15 minut. Ciasto jest raczej luźne i nieco lepkie. Po tym czasie dodałam pozostałe składniki, wymieszałam i wyrabiałam w misce przez około 3 minuty. Odstawiłam całość łącznie na 30 minut - w połowie tego czasu chwilę wyrabiałam i ponownie odstawiłam. Po tym czasie przełożyłam ciasto do naoliwionej blaszki o wymiarach 25x11x7 i pozostawiłam do wyrastania. U mnie zajęło to około 7 godzin, ale blaszka stała w pomieszczeniu raczej chłodnym, więc czas wyrastania był długi.


Przez 30 minut piekłam w temperaturze 220 stopni, kolejne 10 minut w 200


18 maja 2014

Chleb oliwkowy

Ostatnio zaczęłam kupować drożdże instant - nie wymagają robienia rozczynu i można je długo przechowywać i nie martwić się, że się przeterminują zbyt szybko.
Chleb jest dość prosty z wykonaniu, miękki, ale jak przystało na wypiek drożdżowy nie zachowuje zbyt długo świeżości. Skład jest bardzo podobny do ciasta na pizzę - poza tym, że nie ma przypraw i zamiast oleju jest oliwa.

Zużyłam 2 szklanki mąki pszennej typ 650, przesiałam. Wsypałam kolejno po łyżeczce drożdży instant, cukru i soli. Wlałam szklankę ciepłej wody i wymieszałam. Dolałam 2 łyżki oliwy. Ciasto wyszło dość luźne, więc wyrabiałam je przez ok. 5 minut mikserem
( końcówkami spiralnymi ). Odstawiłam na 1 godzinę, a następnie chwilę jeszcze wyrabiałam, uformowałam kulę i włożyłam do naoliwionej miski. Ze względu na konsystencję ciasta można też przełożyć je do małej foremki i takie odstawić pod przykryciem do wyrastania. U mnie chleb wyrastał w chłodnym miejscu ok. 7 godzin, ale pozostawiony w cieple powinien wyrosnąć w przeciągu 1-2 godzin.

Piekłam w temperaturze 220 stopni przez 20 minut, potem w 200 stopniach przez 15 minut

14 maja 2014

Chleb pszenny razowy

Dobry, lekko kwaskowaty z chrupiącą skórką - taki chleb na śniadanie to ja lubię. Jak dla mnie najlepszy jeszcze ciepły z masłem - ale co kto lubi.
Skład bardzo prosty, wykonanie nieskomplikowane,a efekt zadowalający.

Na początek przesiałam do miski 2 szklanki mąki pszennej typ 650, dosypałam szklankę otrąb pszennych i dolałam 1 i 1/3 szklanki ciepłej wody. Całość wymieszałam i odstawiłam pod przykryciem na 15 minut. Na tym etapie ciasto jest luźne, ale z czasem zgęstnieje. Po tym czasie dodałam łyżeczkę cukru, 1/2 łyżki drobnej soli i 2 łyżki gęstego zakwasu razowego żytniego. Całość wymieszałam i wyrabiałam w misce przez ok. 2 minuty. Ciasto lekko się klei i jest luźne. Odstawiłam je łącznie na 15 minut - po tym czasie krótko wyrobiłam w misce i ponownie odstawiłam na kolejne 15 minut. Po upływie tego czasu przełożyłam ciasto do małej blaszki posmarowanej olejem. Przykryłam i zostawiłam do wyrastania - ciasto powinno widocznie podwoić swoją objętość.

Piekłam w 220 stopniach przez 20 minut potem zmniejszyłam temperaturę do 200 stopni i piekłam jeszcze 30 minut


12 maja 2014

Chleb z suszonymi pomidorami

Historia tego chleba jest taka, że powstał on na prośbę mojej siostry. Wolałam jednak najpierw wypróbować przepis i nie robić go w ciemno, więc wczoraj był dzień eksperymentu. Postanowiłam, że upiekę go na drożdżach. Najpierw się nie udał - chociaż zapach był nieziemski - ale było za dużo dodatków i zapomniałam do ciasta dodać cukier. Chleb nie urósł i nie wyszedł zbyt dobry. Nie poddałam się i wieczorem zrobiłam od początku - tym razem zmniejszyłam ilość dodatków i wsypałam cukier.

Zaczęłam około godziny 22 giej

Ponieważ ja użyłam pomidorów w oliwie - najpierw odsączyłam je - zużyłam 3 dość spore plastry. Po odsączeniu drobno pokroiłam, zachowałam odsączoną oliwę.
Do miski przesiałam 2 szklanki mąki pszennej typ 650, wsypałam łyżeczkę soli, łyżeczkę cukru i łyżeczkę drożdży instant. Dodałam łyżeczkę suszonego oregano ( najlepiej dodać bazylię, ale akurat nie miałam) i pokrojone pomidory. Dolałam 3/4 szklanki ciepłej wody i całość najpierw wymieszałam w misce. Na końcu dolałam pozostałą po odsączeniu pomidorów oliwę i  zagniatałam ciasto na blacie. Trwało to ok. 10 minut - ciasto jest raczej luźne i lekko się klei, ale wystarczy oprószyć ręce mąką - można też użyć miksera (mieszadła ze spiralnymi końcówkami). Gdy ciasto było już elastyczne włożyłam do miski i odstawiłam do czasu aż podwoiło objętość. U mnie zajęło to godzinę. Po tym czasie wyjęłam ciasto z miski chwilę wyrobiłam, uformowałam okrągły bochenek i włożyłam go do naoliwionej niedużej miski.
Miskę przykryłam folią aluminiową i wstawiłam do lodówki - ciasto wyrastało około 11 godzin. Sposób wyrastania chleba zależy od Ciebie - jeśli masz czas na zrobienie chleba rano może on wyrastać w cieple ok.1 - 1,5 godziny.

Piekłam w 220 stopniach przez 35 minut

Chleb jest mięciutki, aromatyczny, delikatny


Ponieważ jest to chleb drożdżowy najlepszy będzie w dniu pieczenia i nie utrzyma zbyt długo świeżości





7 maja 2014

Chleb pszenny z płatkami owsianymi i suszoną żurawiną

Na taki chleb nawet miałam ochotę, bo bardziej wolę suszoną żurawinę niż rodzynki.
Skórka jest super chrupiąca, miękki środek. Jest słodki i bardziej przypomina mi ciasto drożdżowe niż chleb zwłaszcza jak kromkę posmaruje się masłem. Zamiast wody dodałam mleko, dzięki czemu chleb ma delikatniejszy miąższ.

Ale do rzeczy :

Najpierw odmierzyłam 1/2 szklanki suszonej żurawiny - sparzyłam ją gorącą wodą i odsączyłam.
2 szklanki mąki typ 650 przesiałam do miski, wsypałam 1/2 szklanki płatków owsianych i dolałam 1 i 1/3 szklanki ciepłego mleka.
Całość wymieszałam i odstawiłam na 15 minut - ciasto na tym etapie jest luźne, ale takie ma być. Po tym czasie dodałam kolejno : łyżkę cukru, łyżeczkę soli i 3 łyżki zakwasu żytniego razowego. Wymieszałam łyżką, żeby składniki się połączyły i na koniec dodałam żurawinę. Najpierw ciasto wyrabiałam w misce, następnie przełożyłam na blat oprószony mąką i wyrabiałam ok. 3 minuty - ciasto jest raczej luźne, więc można użyć miksera lub wyrabiać metodą Bertineta.
Przełożyłam ciasto do miski i odstawiłam pod przykryciem łącznie na 40 minut - w połowie tego czasu wyłożyłam ciasto ponownie na blat oprószony mąką, rozpłaszczyłam i złożyłam jak kopertę.
Po 40 minutach przełożyłam do natłuszczonej foremki o wymiarach 21,5 x 7 cm, wierzch posmarowałam olejem i odstawiłam pod przykryciem do wyrastania. Ja swoje ciasto zostawiłam do wyrastania na noc, a ponieważ już nie grzeją kaloryfery ciasto wyrastało ponad 7 godzin. Czas wyrastania można skrócić stawiając blaszkę na palniku i ogrzewać sąsiednim lub jak dopisze pogoda postawić blaszkę na słonecznym parapecie.




2 maja 2014

Chleb pszenny długowyrastający

Pewnie dla wielu osób dziwne jest to, że ciasto drożdżowe nie potrzebuje ciepła do wyrastania. Kiedyś piekłam bułki, a ciasto na nie wyrastało całą noc w lodówce.
Jak zaczęłam piec głównie chleby na zakwasie czytałam też o tym, że i takie ciasto może wyrastać w chłodnym miejscu. Zajmuje to oczywiście więcej czasu, ale warto czekać. Kilka dni temu postanowiłam spróbować. Pomyślałam o jakimś prostym przepisie, bo gdyby się nie udało to szkoda zmarnować składniki.

Upiekłam chleb pszenny na żytnim zakwasie - wyszło dobrze, chleb wyrastał  ok. 16 godzin w lodówce. Ma grubą i chrupiącą skórkę, bardzo miękki środek.

Ale po kolei :

Najpierw dokarmiłam zakwas - zrobiłam to rano i odstawiłam na 5 godzin na słonecznym parapecie.
Kiedy już zakwas był gotowy do użycia odmierzyłam 2 szklanki mąki pszennej typ 650, przesiałam do miski.
Dodałam 2 łyżki dość gęstego zakwasu żytniego jasnego, łyżeczkę drobnej soli i szklankę ciepłej wody - ciasto jest dość luźne. Najpierw wymieszałam składniki w misce, a następnie na blacie oprószonym mąką wyrabiałam przez 15 minut. Spokojnie można ciasto zmiksować, bo bardzo się klei do rąk. Przełożyłam ciasto do miski i odstawiłam przykryte na 30 minut. Po tym czasie wyłożyłam ponownie na blat, spłaszczyłam i złożyłam jak kopertę - odstawiłam na kolejne 30 minut.
Pomimo, że ciasto jest luźne udało mi się uformować okrągły bochenek : wzięłam czystą ściereczkę, posypałam dużą ilością mąki, ułożyłam ją w wiklinowym koszyku i na nią położyłam ciasto.
Przykryłam folią aluminiową i wstawiłam do lodówki.
Ciasto wyrastało od 14tej do 6 rano dnia następnego, ale czas u Ciebie może być inny, więc sprawdzaj od czasu do czasu czy chleb zwiększa swoją objętość.

Piekłam od razu po wyjęciu z lodówki
Najpierw w temperaturze 240 stopni przez 15 minut, kolejne 35 minut w 220 stopniach






26 kwietnia 2014

Chleb mieszany z płatkami owsianymi

Początkowo chleb ten miał być w wersji żytniej, ale doznałam zaćmienia umysłu i i zamiast mąki żytniej dałam pszenną. Chyba chciałam uniknąć tego, aby chleb miał wilgotny miąższ, bo za takim nie przepadam.
Efekt smakowy - całkiem dobry. Płatki owsiane i ziarna słonecznika, które też są w składzie chleba podprażyłam na suchej patelni, co wzbogaciło smak i aromat chleba. Zresztą co tu dużo pisać - trzeba upiec.

Ja zaczęłam wieczorem :

Najpierw odmierzyłam 2/3 szklanki płatków owsianych i podprażyłam na suchej patelni cały czas mieszając, aby się nie przypaliły, na małym ogniu. Zajęło mi to ok. 10 minut - płatki nabrały brązowego koloru. Następnie odmierzyłam 1/2 szklanki ziaren słonecznika ( ok. 7 łyżek ) i także podprażyłam także ciągle mieszając, by się nie przypaliły - zajęło mi to ok. 5 minut. Ziarna zrobiły się brązowe i pachnące. Płatki i ziarna słonecznika odstawiłam do ostygnięcia, a w tym czasie odmierzyłam 2 szklanki mąki pszennej typ 650 i przesiałam do dużej miski, odmierzyłam też szklankę mąki żytniej razowej typ 2000 - drobno mielonej i także dosypałam do miski. Dolałam 2 szklanki ciepłej wody - wymieszałam i odstawiłam pod przykryciem na 15 minut. Ciasto jest bardzo luźne, ale tak ma być. Po tym czasie dodałam łyżeczkę soli, przestudzone płatki owsiane, ziarna słonecznika i 3 łyżki zakwasu razowego żytniego. Całość wymieszałam łyżką aż wszystko się połączy - ciasto szybko zaczęło odstawać od brzegów miski -  nie jest już tak bardzo luźne jak wcześniej i nie jest bardzo klejące. Odstawiłam pod przykryciem łącznie na 30 minut - po 15 minutach chwilę wyrobiłam i ponownie odstawiłam. Po 30 minutach przełożyłam ciasto do natłuszczonej blaszki o wymiarach 31x12x8, przykryłam folią aluminiową i odstawiłam do wyrastania na noc.

Rano piekłam : temperatura 230 stopni - 45 minut



Chlebek zachowuje świeżość na pewno do 3 dni

24 kwietnia 2014

Chleb ziołowy ( dla Ani )

Chleb ziołowy ze specjalną dedykacją dla mojej siostry, która mnie wspiera w tym, co robię. Nie miałam okazji go spróbować, ale doszły mnie słuchy, że dobry. Upiekłam go na Wielkanoc, a po świętach powstała też wersja żytnia tego chleba, który też został szybko zjedzony. Nie pozostaje mi nic innego jak tylko przekazać przepis i polecić wypróbować.

Na dwie nieduże blaszki chleba pszennego ziołowego :

Przesiałam 5 szklanek mąki pszennej typ 650 i dolałam 2 i 2/3 szklanki ciepłej wody - wymieszałam i odstawiłam na 15 minut.
W tym czasie przygotowałam mieszankę ziołową - 2 łyżki oregano, po 1 łyżce pieprzu cytrynowego, tymianku i bazylii oraz łyżeczkę pieprzu syczuańskiego i łyżeczkę rozmarynu.
Po upływie 15 minut dodałam zioła, 1,5 łyżki soli i 5 łyżek gęstego zakwasu razowego żytniego. Całość wyrabiałam ręcznie przez 10 minut - radzę użyć miksera ( końcówki spiralne lub hak do wyrabiania ciasta ), bo przy tak dużej ilości ciasta boli ręka od wyrabiania.
Ciasto odstawiłam łącznie na 40 minut - po 20 minutach chwilę wyrobiłam i ponownie odstawiłam.
Po tym czasie ciasto przełożyłam do posmarowanych olejem blaszek - u mnie jedna 31x12x8, druga 25x11x7 i odstawiłam do wyrastania - u mnie zajęło to 7 godzin

Piekłam w temperaturze 200 stopni przez ok. 45 minut










Zdjęcia udostępnione dzięki Ani Twardowskiej


19 kwietnia 2014

Chleb razowy z kminkiem

Już od dawna przymierzałam się do upieczenia tego chleba. Bardziej z ciekawości niż dlatego, że lubię kminek. Pomysł okazał się całkiem ciekawy, a chleb smaczny, długo świeży i miękki w środku. Dzisiaj piekłam go w małej blaszce i takie proporcje podaję:

Do niedużej miski wsypałam kolejno : szklankę mąki żytniej typ 720, 1/2 szklanki otrąb żytnich, 1/2 szklanki mąki pszennej typ 650, łyżeczkę soli i łyżeczkę kminku. Dodałam 2 łyżki w miarę gęstego zakwasu razowego i 230 ml wody - całość wymieszałam tylko do połączenia składników -  ciasto nie jest zbyt gęste, nie klei się do rąk. Odstawiłam na 10 minut w cieple. Po tym czasie przełożyłam do małej blaszki wysmarowanej olejem i przełożyłam ciasto - odstawiłam do wyrastania na noc i zajęło to ok. 9 godzin


Piekłam najpierw w 240 stopniach przez 15 minut, kolejne 30 minut w 220

I oto jest :





Kminek przyspiesza przemianę materii 

Keks biszkoptowy

Lubię piec ten keks, bo zawiera mało składników i jest dość smaczny. Przepis pochodzi z bloga mojewypieki.com.
Piekłam go dość późno w nocy, ale efekt jest zadowalający.

Składniki :

250 g mąki pszennej ( ja użyłam 450) *
250 g cukru pudru
5 jajek - oddzielnie żółtka i białka **
łyżka octu
aromat waniliowy ( ja dodaję ekstrakt waniliowy)
200 g bakalii - ja użyłam orzechów laskowych, migdałów, suszonych moreli, daktyli, fig, rodzynek, suszonej żurawiny i skórki z cytryny i pomarańczy ***

Wykonanie :

Do miski wsypałam cukier puder, dodałam żółtka - zmiksowałam na jasną, puszystą masę. Następnie powoli dolewałam ocet ( mam mikser ręczny, więc żeby było łatwiej  łyżkę octu przelałam do szklanki ). Białka ze szczyptą soli ubiłam na sztywną pianę i delikatnie wmieszałam. Na koniec wsypałam mąkę, wlałam łyżeczkę ekstraktu waniliowego i dodałam bakalie - wszystko delikatnie, ale dokładnie wymieszałam. Gotową masę przełożyłam  do keksówki o wymiarach 31x12x8 - wysmarowanej masłem i wysypanej bułką tartą.

Piekłam w 180 stopniach przez około godzinę. Właściwie najlepiej po 45 minutach sprawdzić patyczkiem czy ciasto w środku jest upieczone.

* 250 g mąki to 1,5 szklanki
** Dobrze jest wyjąć jajka wcześniej z lodówki, by miały temperaturę pokojową - wtedy białka się szybciej ubijają
*** skórkę kandyzowaną robię z tego przepisu
 http://www.domowe-wypieki.pl/przepisy-dekoracje-z-owocow/303-przepis-na-kandyzowana-skorka-pomaranczowa-i-cytrynowa





14 kwietnia 2014

Ciastka owsiane z żurawiną

Miałam ochotę upiec coś z suszoną żurawiną.

Moje ciastka nie do końca są owsiane, bo połączyłam je z płatkami żytnimi. Wydawały mi się mało słodkie, więc stopiłam tabliczkę mlecznej czekolady i posmarowałam nią spody ciastek. 

Skład :

100 g miękkiego masła ( 1/2 kostki )
2 małe jajka lub jedno duże
2/3 szklanki mąki pszennej (typ 450)
1/3 szklanki cukru pudru 
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
1 i 1/2 szklanki płatków owsianych ( lub mieszanych - owsianych, żytnich, pszennych)
1/3 szklanki suszonej żurawiny
1/3 szklanki posiekanych orzechów laskowych
2 łyżki ziaren sezamu

Sposób wykonania :

Masło zmiksowałam na puszystą masę. Mąkę i cukier puder przesiałam i stopniowo dosypywałam do masła - wyszła z tego na początku kruszonka, ale jak dodałam jajka - wbijając jedno po drugim - i zmiksowałam było lepiej. Dodałam płatki, żurawinę, orzechy i sezam i całość wymieszałam łyżką. Ciasto nieznacznie się klei, więc przy formowaniu ciastek można zwilżyć dłonie wodą. Ja z podanych składników upiekłam ok. 20 ciastek - nabierałam łyżeczką małe porcje, formowałam kulki i spłaszczałam na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia.

Piekłam w 200 stopniach przez 20 minut





Dla zainteresowanych :

Czekoladę stopiłam w kąpieli wodnej : ustawiłam nieduży rondel z gorącą wodą na palnik na średnim ogniu, nad rondlem postawiłam miskę aluminiową i do niej wsypałam pokruszoną czekoladę. Chwilę mieszałam, aż czekolada się rozpuściła i spód ciastka zanurzałam. Właściwie to jedno ciasto posłużyło mi za pędzelek, którym smarowałam spód innego - coś jak markizy - tylko ich nie łączyłam w całość.


12 kwietnia 2014

Chleb czekoladowy na zakwasie

Dziś Dzień Czekolady.
Postanowiłam spełnić przy okazji życzenie na upieczenie chleba czekoladowego. Ciekawe jak smakuje?

Ten, który upiekłam jest bardzo delikatny w środku - jak drożdżowy, ładnie pachnie  i nie jest moim zdaniem zbyt czekoladowy. Bardziej przypomina ciasto niż chleb

Składniki :

2 szklanki mąki pszennej
łyżka kakao
1/3 szklanki cukru
szczypta soli ( podkreśli smak czekolady)
2 czubate łyżki jogurtu greckiego
tabliczka startej czekolady ( na małych oczkach) - u mnie mleczna
3/4 szklanki wody
3 łyżki zakwasu żytniego jasnego ( można dać pszenny) - konsystencji gęstej śmietany

Wykonanie :

Mąkę i kakao przesiałam do miski, dolałam wodę i jogurt - wymieszałam i odstawiłam na 5 minut. Ciasto jest bardzo gęste. Po tym czasie dodałam cukier, sól, zakwas i wyrabiałam ok 2 minuty, na końcu dodałam startą czekoladę i wyrabiałam jeszcze 3 minuty. Całość jest raczej gęsta i nadaje się do uformowania okrągłego bochenka, ale się klei do rąk. Odstawiłam łącznie na 30 minut, ale w połowie tego czasu rozpłaszczyłam ciasto na blacie, złożyłam jak kopertę i ponownie włożyłam do miski. Ja swój chleb piekłam w małej blaszce. Ciasto wyrastało przez 6,5 godziny.

Piekłam 30 minut w temperaturze 210 stopni















11 kwietnia 2014

Chleb żytni z rodzynkami

Nigdy nie mogłam przekonać się do rodzynek i nadal nie przepadam za nimi, a chleb upiekłam dla mojej mamy, bo ona lubi  bakalie.

Jest dość słodki i nie należy do tych  " puszystych" i delikatnych, ale za to nie wymaga poświęcenia zbyt dużej ilości czasu - to między innymi  podoba mi się w pieczeniu chlebów żytnich.
Co do rodzynek i innych suszonych owoców - należy je sparzyć gorącą wodą, by pozbyć się substancji konserwującej.

Przepis :

Składniki :

Zużyłam 2 szklanki mąki żytniej typ 720, 2/3 szklanki otrąb żytnich, 1/3 szklanki cukru, łyżeczkę soli,
150 g ( 3/4 szklanki) rodzynek - sparzonych i odsączonych*, 490 ml ciepłej wody i 2 łyżki zakwasu razowego żytniego.

* proponuje dać 100 g., bo po przekrojeniu okazało się, że jest ich zbyt dużo

Wykonanie :

Wszystkie składniki umieściłam w misce, wymieszałam tylko do połączenia i odstawiłam pod przykryciem na 15 minut. Ciasto jest luźne, ale nieznacznie i klei się do rąk.
Blaszkę o wymiarach 31x12x8 posmarowałam olejem i przełożyłam do niej ciasto - odstawiłam do wyrastania - zajęło to u mnie 7,5 godziny

Pieczenie :

Przez pierwsze 20 minut piekłam  w temp. 220 stopni, kolejne 35 minut w 200

Ważne !

Zarówno ten chleb jak i inne żytnie dobrze jest piec wieczorem -  miąższ się bardziej
" ustabilizuje"





8 kwietnia 2014

Chleb pszenny z makiem

" Dobry tylko spać mi się po nim chce" - i coś jest w tym, bo mak tak działa.
Dla odmiany ten chleb należy do tych delikatnych, miękkich i łatwo strawnych. Wydawało mi się, że będzie bardziej słodki, ale nie jest.

Wykonanie jest bardzo proste :

Do miski przesiałam 3 szklanki mąki pszennej typ 650, wsypałam 1/4 szklanki maku ( 3 łyżki) i 1/4 szklanki sezamu ( 3 łyżki) , 1/2 łyżeczki soli, łyżkę miodu ( można dać cukier i jak wolisz bardziej słodkie wypieki więcej np. 2 łyżki). Wlałam szklankę ciepłej wody i 3/4 szklanki ciepłego mleka, dodałam 3 łyżki zakwasu żytniego jasnego (można użyć też pszennego). Całość wyrobiłam w misce przez ok. 5 minut. Ciasto jest raczej gęste, klejące się do rąk, ale da się uformować np w okrągły bochenek. Odstawiłam do wyrastania łącznie na 80 minut, po 40 minutach chwilę wyrobiłam i znów odstawiłam pod przykryciem. Po tym czasie przełożyłam do naoliwionej keksówki 31x12x8 i odstawiłam w ciepłe miejsce do właściwego wyrastania - u mnie zajęło to 6 godzin.

Piekłam w piekarniku nagrzanym do 220  stopni przez 25 minut, ostatnie 5 minut w 200.

Chleb utrzymuje świeżość do 2 dni