Efekt smakowy - całkiem dobry. Płatki owsiane i ziarna słonecznika, które też są w składzie chleba podprażyłam na suchej patelni, co wzbogaciło smak i aromat chleba. Zresztą co tu dużo pisać - trzeba upiec.
Ja zaczęłam wieczorem :
Najpierw odmierzyłam 2/3 szklanki płatków owsianych i podprażyłam na suchej patelni cały czas mieszając, aby się nie przypaliły, na małym ogniu. Zajęło mi to ok. 10 minut - płatki nabrały brązowego koloru. Następnie odmierzyłam 1/2 szklanki ziaren słonecznika ( ok. 7 łyżek ) i także podprażyłam także ciągle mieszając, by się nie przypaliły - zajęło mi to ok. 5 minut. Ziarna zrobiły się brązowe i pachnące. Płatki i ziarna słonecznika odstawiłam do ostygnięcia, a w tym czasie odmierzyłam 2 szklanki mąki pszennej typ 650 i przesiałam do dużej miski, odmierzyłam też szklankę mąki żytniej razowej typ 2000 - drobno mielonej i także dosypałam do miski. Dolałam 2 szklanki ciepłej wody - wymieszałam i odstawiłam pod przykryciem na 15 minut. Ciasto jest bardzo luźne, ale tak ma być. Po tym czasie dodałam łyżeczkę soli, przestudzone płatki owsiane, ziarna słonecznika i 3 łyżki zakwasu razowego żytniego. Całość wymieszałam łyżką aż wszystko się połączy - ciasto szybko zaczęło odstawać od brzegów miski - nie jest już tak bardzo luźne jak wcześniej i nie jest bardzo klejące. Odstawiłam pod przykryciem łącznie na 30 minut - po 15 minutach chwilę wyrobiłam i ponownie odstawiłam. Po 30 minutach przełożyłam ciasto do natłuszczonej blaszki o wymiarach 31x12x8, przykryłam folią aluminiową i odstawiłam do wyrastania na noc.
Rano piekłam : temperatura 230 stopni - 45 minut
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz