2 maja 2014

Chleb pszenny długowyrastający

Pewnie dla wielu osób dziwne jest to, że ciasto drożdżowe nie potrzebuje ciepła do wyrastania. Kiedyś piekłam bułki, a ciasto na nie wyrastało całą noc w lodówce.
Jak zaczęłam piec głównie chleby na zakwasie czytałam też o tym, że i takie ciasto może wyrastać w chłodnym miejscu. Zajmuje to oczywiście więcej czasu, ale warto czekać. Kilka dni temu postanowiłam spróbować. Pomyślałam o jakimś prostym przepisie, bo gdyby się nie udało to szkoda zmarnować składniki.

Upiekłam chleb pszenny na żytnim zakwasie - wyszło dobrze, chleb wyrastał  ok. 16 godzin w lodówce. Ma grubą i chrupiącą skórkę, bardzo miękki środek.

Ale po kolei :

Najpierw dokarmiłam zakwas - zrobiłam to rano i odstawiłam na 5 godzin na słonecznym parapecie.
Kiedy już zakwas był gotowy do użycia odmierzyłam 2 szklanki mąki pszennej typ 650, przesiałam do miski.
Dodałam 2 łyżki dość gęstego zakwasu żytniego jasnego, łyżeczkę drobnej soli i szklankę ciepłej wody - ciasto jest dość luźne. Najpierw wymieszałam składniki w misce, a następnie na blacie oprószonym mąką wyrabiałam przez 15 minut. Spokojnie można ciasto zmiksować, bo bardzo się klei do rąk. Przełożyłam ciasto do miski i odstawiłam przykryte na 30 minut. Po tym czasie wyłożyłam ponownie na blat, spłaszczyłam i złożyłam jak kopertę - odstawiłam na kolejne 30 minut.
Pomimo, że ciasto jest luźne udało mi się uformować okrągły bochenek : wzięłam czystą ściereczkę, posypałam dużą ilością mąki, ułożyłam ją w wiklinowym koszyku i na nią położyłam ciasto.
Przykryłam folią aluminiową i wstawiłam do lodówki.
Ciasto wyrastało od 14tej do 6 rano dnia następnego, ale czas u Ciebie może być inny, więc sprawdzaj od czasu do czasu czy chleb zwiększa swoją objętość.

Piekłam od razu po wyjęciu z lodówki
Najpierw w temperaturze 240 stopni przez 15 minut, kolejne 35 minut w 220 stopniach






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz