11 grudnia 2015

Batony zbożowe bez pieczenia

Dawno tu nie zaglądałam, a kilka dni temu zrobiłam batoniki zbożowe na mleku skondensowanym.
Zależało mi na wykorzystaniu owego mleka, ale i na tym, by nie trzeba było włączać piekarnika.
Batony nie są słodkie, za to po brzegi wypełnione płatkami : owsianymi, jęczmiennymi i orkiszowymi.

To do dzieła !

Składniki :
500 ml. mleka skondensowanego niesłodzonego - ja użyłam Łaciatego z kartonu
200 g. płatków owsianych
100 g. płatków jęczmiennych
50 g. płatków orkiszowych
25 g. mlecznej czekolady mlecznej
2 łyżeczki kakaa
łyżeczka cukru pudru
Garść suszonej żurawiny
Garść orzechów laskowych

Do rondelka wlałam mleko, wsypałam cukier i kakao - podgrzewałam mieszając. Dodałam pokruszoną czekoladę mleczną, mieszałam do jej rozpuszczenia. Masę mleczną przelałam do miski, dodałam płatki, żurawinę oraz orzechy. Całość dobrze wymieszałam. Blaszkę wyłożyłam papierem do pieczenia, wyłożyłam masę, docisnęłam i wstawiłam na noc do lodówki. W tym czasie masa zgęstniała.
Całość wyjęłam z blaszki i pokroiłam na nieduże kawałki.

Proste i zdrowe :)

30 listopada 2015

Chleb wieloziarnisty ( na drożdżach)

Piekłam nie raz i nie dwa ten chleb. Smaczny i zdrowy, z  dużą ilością ziaren.
Trochę z powodu braku wszystkich dodatków powstała wersja bardziej okrojona, ale również smaczna.


Na 1 bochenek :

500 g. mąki krupczatki
1/2 szklanki otrąb pszennych
łyżka siemienia lnianego
łyżka sezamu
łyżka pestek dyni
opcjonalnie : łyżka maku i łyżka ziaren słonecznika ( tak jest w oryginalnym przepisie )

woda : 375 ml ( jeśli dodacie do swojego ciasta mak i słonecznik należy zwiększyć ilość wody  do ok. 400-420 ml)
łyżeczka soli
łyżka cukru
15 g. świeżych drożdży

Do średniej miski należy przesiać mąkę, dodać pozostałe suche składniki, wkruszyć drożdże i całość zalać wodą - wodę dolewaj stopniowo, ciasto powinno być luźne, ale niezbyt rzadkie. Całość należy wyrobić dość krótko, po czym odstawić do wyrastania w ciepłe miejsce - na około 1h.
Po tym czasie ciasto należy odgazować i przełożyć do natłuszczonej i wysypanej otrębami pszennymi keksówki.
Piekarnik nagrzać do 200 stopni, wstawić ciasto i piec około godzinę lub do czasu aż skorka nabierze brązowego koloru.
Studzić na kratce.
Chlebek - jak to drożdżowy - najlepszy tego samego dnia po upieczenie. Powinien zachować świeżość do 2 dni.

21 listopada 2015

Chleb na wodzie z ogórków kiszonych

Chleb na wodzie z ogórków - ale jak to :) A no tak to. Zainspirowany przepisem z bloga weekendywdomuiogrodzie.blogspot.com.

Moi domownicy choć przyzwyczajeni do chlebów na zakwasie z wielkim entuzjazmem przyjęli do jadłospisu ten chlebek. Pomimo, że drożdżowy jednak miąższ jest miękki i się nie kruszy. Wiadomo - najlepszy zaraz po upieczeniu, ale śmiało zachowuje świeżość do 2 dni.


Proporcje :
400 g. mąki pszennej typ 650
375 ml wody z ogórków kiszonych
10 g. świeżych drożdży lub 2 łyżeczki drożdży instant
łyżeczka cukru

Mąkę przesiewamy do miski, dodajemy pokruszone drożdże oraz cukier. Wlewamy wodę, stopniowo - ciasto powinno być raczej luźne. Całość wyrobić chwilę, przykryć miskę folią aluminiową i odstawić na około 1,5 - 2 h w ciepłym miejscu.
Po tym czasie ciasto odgazować - wbić w nie pięść i przełożyć do naoliwionej blaszki ( u mnie keksówka )
Odstawiamy pod przykryciem na około 30-40 minut lub do czasu aż wyraźnie podwoi objętość.

Piekarnik nagrzewamy do 190 stopni i pieczemy około 40 minut. *

* czas pieczenia może być krótszy lub dłuższy w zależności od posiadanego piekarnika

Smacznego !!

4 listopada 2015

Proste pszenne tortille

Tortilla - alternatywa naleśników lub nawet pizzy. W sumie na upartego może nawet zastąpić spód do pizzy:) Bez drożdży. Domowy fast food.
Z jakim farszem ? To zależy, co masz w lodówce. My jadamy najczęściej z kapustą - pekińską lub czerwoną, kukurydzą, mięskiem i ogórkami kiszonymi. Do tego sos czosnkowy lub ketchup. Przygotowanie samego ciasta łącznie z jego uformowaniem i smażeniem zajmuje do 40 minut. Przygotowanie farszu zależy od ilości składników.
Ciasto z poniższego przepisu jest fantastyczne, elastyczne i łatwe do formowania.
Tortille robiłam już kilka razy i za każdym razem była to dla mnie ciekawa przygoda.
Muszę przyznać, że sprawia mi radość przygotowywanie takiego obiadu. Ciasto jest mięciutkie, bardzo wdzięczne przy zagniataniu i formowaniu.
Tym razem postanowiłam udokumentować kilka etapów powstawania tych miękkich placków.


Oto przepis na  8 sztuk:

450 g. mąki pszennej - ja użyłam typ 650
łyżeczka soli
łyżeczka proszku do pieczenia
5 łyżek smalcu ( można dodać oliwę z oliwek )
275 ml. ciepłej wody

Do miski przesiewam mąkę, wsypuję sól i proszek do pieczenia. Dodaję  smalec łączę składniki ( rozcieram palcami tak, aby smalec połączyć z mąką ). Na koniec dolewam wodę i zagniatam na oprószonym mąką blacie. Wodę wlewaj stopniowo, ciasto nie powinno być zbyt luźne.
Zagniatam kilka minut do momentu aż ciasto będzie gładkie i elastyczne. Formuję kulę i wkładam do miski, którą przykrywam czystą ściereczką  i odstawiam na  15 minut.
Po tym czasie ciasto wyjmuję na blat, dzielę najpierw na pół, każdą połówkę znów na pół tak, aby wyszło d 8 w miarę równych kawałków. Z każdego formuję kulkę. Pierwszy rozwałkowuję na kształt okręgu - pozostałe przykrywam ściereczką kuchenną, by nie obeschły.


Jedną kulkę układam na blat, rozwałkowuję. Ciasto jest tak elastyczne, że można je delikatnie rozciągać palcami.
Gotowy krążek przenoszę na rozgrzaną patelnię - mi posłużyła do tego patelnia do naleśników.
Gdy pojawią się pęcherzyki należy placek przewrócić na drugą stronę.

Gorący przekładam na talerz i przykrywam czystą ściereczką, by utrzymać ciepło.
I Gotowe!



Smacznego !!

28 października 2015

Naleśniki kokosowe ( coconut crepes )

Zgodnie z obietnicą a propos przepisu na wykorzystanie wiórków kokosowych pozostałych po przygotowaniu mleka kokosowego przedstawiam dziś przepis na naleśniki kokosowe.
Nie będę owijać w bawełnę - lubię naleśniki, ale te to niebo w gębie :)
Delikatnie kokosowe, słodkie - dla mnie po prostu rewelacja !
Zakochałam się w nich od pierwszego usmażenia. Mam nadzieję, że i Wam posmakują.



Składniki :

150 g. mąki pszennej typ 450
500 ml mleka kokosowego najlepiej domowej roboty ( jeśli z puszki to należy rozcieńczyć z wodą 300 ml mleka + 200 ml wody)
szczypta soli
łyżka cukru z wanilią
2 duże jajka
2-3 łyżki wiórków kokosowych

Składniki zmiksowałam - ciasto powinno być raczej luźne. Patelnię do naleśników rozgrzewam, chochlą nabieram ciasto i rozprowadzam po powierzchni patelni. Co dla mnie istotne ciasto nie rwie się przy przewracaniu na drugą stronę. Smak jest obłędny - na pewno dla amatorów kokosowych smaków będzie idealne :)
Z podanych składników powinno wyjść około 10 naleśników.
Można je podawać np. z sosem malinowym, ale ja wolę bez niczego, bo same w sobie są pyyyszne !!

26 października 2015

Dyniowe buźki - kruche ciasteczka z marchewką


Tak długo przymierzałam się do upieczenia tych ciastek, że zdążyliśmy zużyć wszystkie pomarańcze jakie mieliśmy w domu. Pomyślałam zatem, że skoro coś pomarańczowego to może marchewka. I tak powstał przepis na te ciastka. Ciasteczka są maślane, ale wzbogacone o witaminy. Nie tak jak tradycyjne kruche te są bez dodatku jajek.Inspiracją dla tych ciastek był dla mnie przepis na Orange pumpkin face cookies.  przepis jest dostępny pod linkiem http://www.bbcgoodfood.com

Składniki na 16 ciastek:
Na ciasto :
Jedna mała marchewka drobno starta lub zmiksowana
90 g. zimnego masła pokrojonego w kostkę
180 g. mąki pszennej typ 450
50 g. cukru pudru
łyżka soku z grejpfruta ( można dać sok z pomarańczy)
 

Składniki zagnieść dość szybko, uformować kulę, owinąć folią spożywczą i wstawić do lodówki na minimum 1 godzinę lub na noc ( u mnie z braku czasu 24h leżakowania w lodówce). Ciasto należy wyjąć z lodówki na 30 minut przed rozwałkowywaniem.
Blat lub stolnicę oprószyć mąką - ja użyłam kukurydzianej, rozwałkować na grubość 1mm.
Wycinać kształty - mogą być inne niż dyniowe.
Piec w temp. 180 około 20 minut.
Studzić na kratce.

Na glazurę :
łyżeczka cukru pudru i łyżka soku z grejpfruta lub pomarańczy
Cukier wymieszać z sokiem.
 Wystudzone ciastka posmarować glazurą.

Smacznego!! 





24 października 2015

Mleko sojowe ( soy milk )

Chyba najpopularniejsze z mlek roślinnych i najbogatsze w białko. Smak tego mleka znałam jedynie w wersji " z kartonu ". Teraz przyszła pora na mleko sojowe własnej produkcji - czy lepsze sprawdźcie sami.
Pyszna jest jaglanka na takim mleku, jak dla mnie lepsza niż na ryżowym - ale to takie moje subiektywne:) Można je wykorzystać do ciasta naleśnikowego, wypieków itp.
Mleko sojowe jak pisałam jest bardzo bogate z białko, zawiera również potas, który wspomaga serce i układ mięśniowy. Nie zawiera laktozy, niestety często powoduje alergię pokarmową.

Składniki na 2 pełne buteleczki ( 330 ml każda)
300 g. ziaren soi   
750 ml. wody

Ziarna soi płuczę, wrzucam do garnka, zalewam wodą i odstawiam na 12-15 godzin do namoczenia.
Dolewam jeszcze 750 ml. wody i miksuję.
Przecedzam najpierw przez sito, resztki zmiksowanej soi odkładam do miski.
Drugi raz przecedzam przez pieluchę tetrową - właściwie to raczej odciskam.
Na wierzchu gromadzi się sporo piany.
Odcedzony płyn przelewam do garnka, dodaję 3 łyżki cukru z wanilią i podgrzewam.
Po wystudzeniu przelewam do buteleczek, zakręcam i gotowe.
Na pewno smak domowego mleka się różni od sklepowego, ale przynajmniej wiem, co piję :)
To na zdrowie Kochani !!

Podsumowując i zamykając jednocześnie sagę o mlekach roślinnych powiem, że moim faworytem jest kokosowe. Najprostsze do zrobienia także kokosowe oraz owsiane. Smakowo najbardziej kokosowe i migdałowe, chociaż i sojowe doprawione cukrem z wanilią też smaczne. Na pewno na dłużej zostanie ze mną owsiane, kokosowe i sojowe. A które Wam najbardziej smakuje ?

22 października 2015

Mleko kokosowe ( coconut milk )

Obok mleka owsianego jest najprostsze  w wykonaniu.
Smak - rewelacja, przepadam za smakiem i zapachem kokosowym, więc to mój faworyt.
Mleko kokosowe można wykorzystać do wielu potraw - płatków śniadaniowych, do słodkich wypieków, koktajli, itp.
Na pewno nie jest niskokaloryczne, ale zachwyca smakiem, więc warto od czasu do czasu sobie pozwolić na chwilę przyjemności :)
Zawiera w sobie dużo wapnia, magnezu, potasu, żelaza, fosforu. Wpływa korzystnie na skórę, włosy, paznokcie, leczy, regeneruje tkanki i pozwala zachować zdrowy, młody wygląd. Tak jak ryżowe, owsiane i migdałowe nie zawiera laktozy. Jest źródłem witamin, aminokwasów, błonnika i białka.
Przepis pochodzi z bloga Olgasmile.com

Składniki :

200 g. wiórków kokosowych
1,5 litra wody

Wiórki namaczam w garnku min. 10 h. Masę podgrzewam, aż będzie ciepła.
Miksuję kilka minut ,przecedzam przez sitko.
I jest smaaak! Nawet bez doprawiania - Stasiek wypił pół kubka, więc jest dobrze, nawet więcej to już mały eksperymentalny sukces :)
Pozostałe po odcedzeniu wiórki warto zachować. Można je wykorzystać do wypieków np. bezów kokosowych lub morelowych kokosanek - przepisy są ofkors na blogu. Niebawem pojawi się wpis , w którym można wykorzystać zarówno mleko kokosowe, jak i wiórki pozostałe po odcedzeniu, więc zapraszam w odwiedziny :)


Smacznego !!

20 października 2015

Ciastka jaglane na razowej mące orkiszowej

Dziś słodki przerywnik  w przepisach na mleko. Generalnie ciastka można przekąszać do mleka, więc temat jakby powiązany. Często popularne jest pieczenie ciastek owsianych. Ja tym razem przedstawiam przepis na jaglane na mące orkiszowej.
Bardzo długo przymierzałam się do ich upieczenia i w końcu się udało - no cóż wizyta "małych" gości  to dobra motywacja :)
Ciastka pachną przepięknie, nie są słodkie, za to zdrowe, więc dla dzieci jak znalazł.
Przepis zmodyfikowałam - oryginalny pochodzi ze strony  www.masztalerz.tumblr.com. 


Przepis na około 30 ciastek :

200 g. razowej mąki orkiszowej
160 g. płatków jaglanych
6 łyżek oleju kokosowego
6 łyżek miodu
3 łyżki kakaa
3 jajka
50 g. ziaren słonecznika
50 g. pestek dyni
garść suszonej żurawiny
50 g. posiekanej czekolady ( ja dodałam opakowanie Milky Way Magic Stars* - gdyż ciastka pieczone były z przeznaczeniem dla dzieci )
 pół łyżeczki sody oczyszczonej


Ziarna słonecznika oraz pestki dyni krótko podprażyłam na suchej patelni. Jajka, olej kokosowy i miód zmiksowałam. Dodałam suche składniki. Całość dokładnie wymieszałam. Masa ciastkowa jest raczej luźna, ale daje się formować, więc ja nabierałam porcje łyżeczką, formowałam nieduże kulki i układałam je na blasze wyłożonej papierem do pieczenia w niedużych odstępach. Każde spłaszczyłam na grubość około 1 cm.

Piekarnik nagrzałam do 190 stopni - po przeprowadzce mam znów elektryczny, więc tu czas pieczenia jest krótszy niż w gazowym. Piekłam ciastka około 20 minut. Studziłam na kratce.
Ciastka należy przechowywać w szczelnie zamkniętym pojemniku.




 * Czekoladki Magic Stars pamiętam z czasów jak chodziłam do podstawówki. Może nie zwracałam na to uwagi albo po prostu na jakiś czas zniknęły ze sklepowych półek, bo kilka miesięcy temu dopiero je zauważyłam w Rossmanie i Aldiku.

17 października 2015

Mleko migdałowe ( almond milk )

Jak zapewne zauważyliście w tym miesiącu na blogu pojawiają się przepisy na mleka roślinne. Ten post poświęcam mleku migdałowemu. Tak jak poprzednie : ryżowe i owsiane nie zawiera laktozy. Jest bardzo bogate w witaminę E, zawiera sporo minerałów takich jak mangan, cynk, selen, potas, żelazo i wapń.
Uwaga! Niestety nie jest to produkt niskokaloryczny, ale chyba z tych, jakie do tej pory robiłam najlepsze w smaku nawet bez dosładzania :)
Migdały mieliłam w młynku, można też kupić gotowe zmielone.


Składniki na  2 buteleczki :
Użyłam 200 g. migdałów  - po zmieleniu zostało 120 g.
(migdały można sparzyć i pozbawić skórki )
750 ml. wrzącej wody

Zmielone migdały zalałam wrzącą wodą, odstawiłam na 15 minut - od czasu do czasu przemieszałam.
Następnie przecedziłam dwa razy przez  czystą pieluchę tetrową - można też przez gazę lub sito o gęstych oczkach.
Mleko przelałam do czystych butelek - wyszło około 0,5 litra
Zawiesinę, która pozostała po przecedzeniu odłożyłam do słoiczka - używam jako peelingu do twarzy.
Pomysł na wykorzystanie " resztek" zmielonych migdałów zaczerpnęłam z portalu Hellozdrowie.pl

Z czym i jak wykorzystać takie mleko :

Kakao migdałowe - mleko podgrzewam, dodaję łyżeczkę cukru z wanilią i łyżeczkę kakaa ( proporcje oczywiście dowolne zależnie od ilości mleka - tu proporcje na 1 kubek )
Do płatków śniadaniowych, wypieków, ciasta naleśnikowego itp.
Podobnie jak mleko ryżowe czy owsiane należy zużyć w ciągu 5 dni i przechowywać w lodówce.


Moi domownicy póki co na te " wynalazki " patrzą raczej niechętnie, ale się nie zniechęcam :)
Smacznego !!




15 października 2015

Mleko owsiane ( oat milk )

W natłoku spraw codziennych, pracy, rozpakowywania i urządzania mieszkania nie mam zbyt wiele czasu. Dlatego i tym razem przedstawiam przepis na coś, co nie jest pracochłonne.
Tak jak pisałam poprzednio jestem ciekawa odkrywania nowych smaków odmian mleka roślinnego.
Mam nadzieję, że w tym miesiącu uda mi się jeszcze wypróbować kilka, ale tym razem mleko owsiane.
Poza tym, że zawiera dużo witaminy A ( więcej niż krowie ) to w dodatku działa kojąco na nerwy - więc warto czasem sobie wypić takie mleczko dla zrelaksowania :), jest bogate w błonnik i kwas foliowy. Kubek mleka owsianego pokrywa dzienne zapotrzebowanie na wapń i żelazo - tak więc na zdrowie!!

Smak - no cóż jeśli nie jest doprawione smakuje raczej jak kreda :P
Ja swoje doprawiłam szczyptą soli. Mleko owsiane jest na pewno mniej pracochłonne niż ryżowe.

Przepis na 2 buteleczki o pojemności 330 ml

150 g. płatków owsianych górskich ( ja użyłam  Melvit)
350 ml. wody

W dużej misce umieściłam płatki, zalałam wodą , przykryłam i odstawiłam na noc do namoczenia.
Rano dolałam jeszcze 660 ml wody, dodałam szczyptę soli i zmiksowałam. Na tym etapie można też mleko dosłodzić lub doprawić ziarenkami wanilii.
Zawartość miski przecedziłam przez czystą pieluchę tetrową - można też przez sito.

Do czystych butelek przelałam mleko i wstawiłam do lodówki.
Można je przechowywać do 4-5 dni. Nieużywane się rozwarstwia, więc przed użyciem należy je po prostu wstrząsnąć. 

Polecam doprawić miodem :)

Smacznego :)






7 października 2015

Mleko ryżowe ( rice milk )



Ostatnio nie mam zbyt wiele czasu na kucharzenie. Trochę jestem podłamana, bo mój zakwas nie chce rosnąć, więc ten wpis nie będzie o chlebie. Nie mam też zbyt wiele czasu, aby coś upiec, więc tym razem coś czego na tym blogu bym się nie spodziewała.
Przeglądałam przepisy na mleka roślinne, bo jestem ciekawa jak smakują. Z mlek roślinnych kupowałam jedynie sojowe, którego smak akceptują moje kubki smakowe. Teraz jednak nie o mleku sojowym, a ryżowym. Cóż głównym motywatorem jest mój spory zapas ryżu, więc jeśli macie ochotę to poniżej przedstawiam przepis.

Kubek ryżu białego
7 kubków wody ( u mnie kubek o poj. 330 ml)
Dość duży garnek
Cukier waniliowy lub ziarenka wanilii do smaku ( ilość według gustu)

Ryż wsypałam do garnka, zalałam wodą i gotowałam około 1,5 godziny na niedużym ogniu. Na tym etapie jest jedna wielka glutowata masa. Zmiksowałam ją i dodałam jeszcze 2,5 kubka wody. Przecedziłam do mniejszego garnka i doprawiłam 2 łyżkami cukru z ziarenkami wanilii i wymieszałam. Na tym etapie - po rozcieńczeniu płyn przypomina mleko. Ostudziłam płyn, przecedziłam raz jeszcze i przelewałam do buteleczek o pojemności 330 ml - wyszło mi 5 sztuk.
Gotowe.
Mleko można przechowywać w lodówce do 5 dni.


Mleka ryżowego można użyć jako bazy do kakao ( jest gęste i sycące, ale dobrze jest je dosłodzić ), do ciasta naleśnikowego.

25 września 2015

Lime curd ( krem limonkowy)

Mówisz limonka - myślisz zielony
Myślisz limonka - mówisz kwaśny
W przypadku tego kremu tak nie jest.
Jeszcze do niedawna zachwycałam się smakiem lemon curd, dopóki nie spróbowałam limonkowego.
No cóż kolor raczej przypomina musztardowy, ale smak to już inna bajka.

Właściwie w kuchni wcześniej nie używałam limonki. To Stasiek wprowadził do naszego jadłospisu ten cytrus ( generalnie jako dodatek do soków), a ja po prostu postanowiłam rozszerzyć zastosowanie bardziej na słodko :P

Smak limonkowego kremu jest trudno opisać - po prostu trzeba go spróbować!

Składniki :

25 g. zimnego, pokrojonego w kostkę masła
112 g. cukru trzcinowego ( stąd beżowy kolor )
sok z 2 limonek
skórka starta z 1 limonki
2 średnie jajka

W rondelku umieściłam pokrojone masło, cukier, sok i skórkę limonki. Postawiłam na małym ogniu do rozpuszczenia cukru i masła. W niedużej misce trzepaczką ubiłam jajka i powoli wlewałam do rondelka mieszając i uważając, by jajka się nie ścięły. Całość mieszałam drewnianą łyżką do momentu aż masa zgęstniała. Przygotowałam miskę, położyłam na nią sitko o drobnych oczkach, przełożyłam na sitko krem, przecedziłam. Gotową masę przełożyłam do małego słoiczka.

13 września 2015

Muffinki dyniowe ( pumpkin muffins )


W przypływie inspiracji dyniowej pomyślałam o czymś zdrowym i jednocześnie smacznym.
Długo świeże, miękkie, bez glutenu - muffinki dyniowe:)

Składniki na około 8 sztuk :

125 g. mąki owsianej ( można użyć zmielonych płatków owsianych)
łyżeczka sody oczyszczonej
szczypta soli
2 łyżki cukru waniliowego ( ja użyłam takiego z ziarenkami wanilii)
szczypta cynamonu ( opcjonalnie)
1 jajko średnie
200 .g puree z dyni ( pokrojoną w kostkę należy ugotować, wystudzić i zmiksować )
90 g. stopionego i przestudzonego masła


Najpierw nagrzałam piekarnik, ustawiłam na 180 stopni.
Następnie w rondelku stopiłam masło.
W niedużej misce umieściłam mąkę, sól, cynamon - wymieszałam. Dodałam mokre składniki : jajko, puree z dyni - wymieszałam na gładką masę. Na końcu wlałam stopione masło i wymieszałam do połączenia. Ciasto jest gęste.


Papilotki wypełniłam ciastem do około 3/4 wysokości i wstawiłam do piekarnika.
Piec na zloty kolor.
Muffinki należy wystudzić na kratce. Od razu po upieczeniu mogą się kruszyć dlatego najlepiej jeść je po kilku godzinach od upieczenia.

Smacznego !!



9 września 2015

Chleb z dynią i imbirem

Sezon na dynię jest! A że dawno nie było wpisu o chlebie to jest okazja. Wiadomo, że wolałabym na zakwasie, ale niektórym chlebom nie wypada. Ten po prostu jest delikatny i taki ma być :)
Miąższ jest konkretny, skórka chrupiąca, posmak cytrynowy, środek nie kruszy się przy krojeniu.

300 g. pokrojonej w kostkę i ugotowanej dyni
1 cm kawałek startego świeżego korzenia imbiru ( lub 1/2 łyżeczki suszonego)
mąka - 400 g.
sól - szczypta
drożdże - 1 łyżeczka instant
cukier - 2 łyżeczki
jajka - 1 żółtko i 1 cale jajko
mleko - 4 łyżki
masło - 50 g. stopionego i przestudzonego

Pokrojoną dynię wrzuciłam do rondelka, zalałam wodą tak, aby pokryła wierzch, gotowałam do miękkości. Ostudziłam na sicie, zmiksowałam. Dodałam starty imbir.
Do miski przesiałam mąkę, dodałam drożdże, cukier, sól - wymieszałam. Dodałam roztrzepane jajka, puree z dyni, mleko i zmiksowałam mikserem. Użyłam wierteł ze spiralnymi końcówkami.
Miksowałam około 2 - 3 minuty, a następnie dodałam stopione masło. Całość zmiksowałam ponownie do czasu aż masło połączyło się z pozostałymi składnikami. Ciasto wyszło dość luźne.
Osobną miskę wysypałam mąką i przełożyłam do niej ciasto. odstawiłam pod przykryciem na około godzinę - aż ciasto wyraźnie podwoiło objętość.

Po tym czasie nagrzałam piekarnik do 180 stopni. Wysypałam blat mąką, poprószonymi mąką rękami przełożyłam ciasto i uformowałam okrągły bochenek. Przełożyłam go na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Zwiększyłam temperaturę do 200 stopni i piekłam około 45 - 50 minut, aż stał się rumiany z wierzchu.
U mnie jak to ostatnio bywa piekarnik gazowy, więc przy elektrycznym powinno być krócej.

Uwaga!
Dla mniej doświadczonych w pieczeniu - ciasto jest dość luźne i trudno z niego uformować okrągły bochenek, więc aby było łatwiej to zrobić można pominąć dodanie mleka lub przełożyć ciasto do foremki.



2 września 2015

Lemon curd

Cytrynowy krem do tart na słodko, jako nadzienie do kruchych ciastek, do gofrów, czy nawet do posmarowania bułek. Przepyszny ! Znalazłam ten przepis na bbc.co.uk/food
Przepis jest doskonały i przyznam, że podane proporcje są idealne.
W smaku przypomina mi nadzienie z cukierków Nim2. Wykonanie jest banalne i nie zajmuje dużo czasu - za to efekt WOW!!

Składniki są tylko 4

4 cytryny - skórka z nich starta i świeżo wyciśnięty sok
200 g. cukru pudru
100 g. zimnego masła pokrojonego w kostkę
3 jajka + 1 żółtko

 Moje wykonanie  :

W rondelku z grubym dnem umieściłam cukier puder, masło oraz skórkę i sok z cytryn.
Postawiłam rondelek na małym ogniu i mieszałam do rozpuszczenia masła i cukru.
W niedużej misce  umieściłam jajka i żółtko - ubiłam trzepaczką na jednolitą masę.
Do rondelka stopniowo dolewałam masę jajeczną cały czas mieszając i całość gotowałam 10-15 minut aż masa zgęstniała.
Krem przestudziłam i część przełożyłam do słoika o pojemności 250 ml. Pozostałą część wykorzystałam jako dodatek do gofrów.

Krem należy przechowywać w lodówce.




31 sierpnia 2015

Morelowe kokosanki

Kilka lat temu pod choinkę dostałam zestaw przepisów na ciasteczka. Najbardziej ulubione i najczęściej pieczone były i są właśnie te - kokosanki morelowe. Takie na jeden kęs, baaardzo uzależniające, ciągutkowe - po prostu pyyyszne! Uwielbiam je, zwłaszcza takie jakie są - malutkie.
Łatwo się je robi i nie potrzeba do tego skomplikowanych składników ani wybitnych umiejętności kulinarnych, więc polecam do kawki lub po prostu na przekąskę poobiednią :)  Kto chętny ?



Podaję składniki, bo przepis nieco zmodyfikowałam
Z przepisu wyszło mi 18 małych kokosanek.

Oto składniki :

2 jajka
120 g. cukru pudru
150 g. wiórków kokosowych
50 g. drobno pokrojonych suszonych moreli (7 średniej wielkości suszonych moreli)

Jak się do tego zabrać ? Po prostu !
Najlepiej przygotować sobie 2 miski. W jednej odmierzać składniki sypkie.
Do osobnej miski wbiłam 2 jajka, dodałam przesiany cukier puder i ubiłam trzepaczką do połączenia. Dodałam wiórki kokosowe i pokrojone suszone morele. Całość dobrze wymieszałam.
Miskę przykryłam folią spożywczą i wstawiłam na 2 godziny do lodówki.
Po tym czasie podłączyłam piekarnik ustawiając na 180 stopni.
Na blachę do pieczenia położyłam małe papilotki.
Łyżeczką nabierałam małe porcje, formowałam kulki wielkości orzecha włoskiego i wkładałam je do foremek.
Piekłam 30 minut aż się zrumieniły - u mnie piekarnik gazowy, więc pieczenie trwa zwykle dłużej niż w elektrycznym. W tym ostatnim wystarczy 15-20 minut



Tak wyglądały przed upieczeniem        












26 sierpnia 2015

Naleśniki ze szczypiorkiem

Pewnego dnia nie miałam pomysłu na obiad. Co można zrobić na szybko ? Do głowy przyszedł mi pomysł - naleśniki. Ale żeby nie były nudne to z czym ? Miałam szczypiorek, więc
mówię do Stasia : mogą być  naleśniki ze szczypiorkiem, kukurydzą i papryką ?
Stasio na to : mogą być !
Pobiegłam do kuchni !

 Na około 10 naleśników  zużyłam :

2 jajka,  3/4 szklanki mleka 3,2 proc., 3/4 szklanki wody, szczyptę soli i pół pęczka drobno posiekanego szczypiorku. Całość zmiksowałam. Odmierzyłam około szklankę mąki ( ja używam tej z Biedronki - mąki Babuni), stopniowo dosypując miksowałam. Na końcu dodałam 1/3 szklanki oleju.
Rozgrzałam patelnię do naleśników, za pomocą chochli wlewałam ciasto i przechylając patelnię na boki rozprowadzałam po całej powierzchni patelni.

Jako farsz posłużyły mi tzw. " resztki", bo po co miałoby się zmarnować.
Pokroiłam w kostkę szynkę, pół papryki czerwonej i pół żółtej, kukurydzę z puszki ( około 4 łyżki), kapustę pekińską ( pokrojoną w paski). Do tego sos czosnkowy u nas niestety gotowy, ale można zrobić tzatziki oraz ketchup.

Danie gotowe było w niecałą godzinę. Stasiek zjadł 2

25 sierpnia 2015

Malinowy curd ( raspberry curd )

Robicie już przetwory z malin? Dżemy, soki, konfitury ?
Mam pewną alternatywę : malinowy curd.
Do bułeczek  śniadaniowych, kruchych ciastek, gofrów, naleśników....jako nadzienie do pączków.
Słodki, delikatnie malinowy. Tylko cztery składniki : maliny, cukier, masło i jajka.
Wieczorem mam najwięcej czasu, a że nie trzeba używać do tego miksera, blendera czy innego głośnego urządzenia zabrałam się za curd koło 21-szej. Najwięcej czasu zajmuje dokładne przecedzenie malin, ale warto.

Proporcje na 2 słoiki o pojemności 250 ml :

0,5 kg malin
220 g. cukru
2 jajka
55 g. zimnego masła, pokrojonego w kostkę

Najpierw :
Maliny wrzucamy do rondelka dodajemy łyżkę wody i gotujemy pod przykryciem 5 minut

Następnie:
Przecedzamy masę przez sitko. Najlepiej do rondelka z grubym dnem. Stawiamy rondel na małym ogniu i dodajemy cukier i masło. W czasie kiedy masło się rozpuszcza w misce ubijam 2 jajka. Zdejmuję rondelek z ognia i strumieniem cały czas mieszając wlewam roztrzepane jajka.
Całość gotuję na małym ogniu ( od czasu do czasu mieszając ) do czasu aż masa zgęstnieje.

Ja dziś pokusiłam się o naleśniki z malinowym curdem, ale w planach mam też pączki z tym nadzieniem. Ciekawa jestem jak wyjdzie :)

Wkrótce na blogu pojawi się też lemon curd.
W planach również lime curd i orange curd.

20 sierpnia 2015

Bezglutenowe ciastka orzechowe ( gluten free peanut butter cookies)

Jeśli macie masło orzechowe i nie wiecie do czego wykorzystać to jest to idealny przepis.
Jeśli uwielbiacie masło orzechowe to tym bardziej jest to przepis wart grzechu.
Tylko 4 składniki, niesamowity zapach w kuchni podczas pieczenia,
kruche, miękkie w środku, lekko ciągutkowe, cudnie pachnące cynamonem.
Przygotowanie nie zajmie więcej niż 30 minut. To do dzieła!!



Składniki na 20 ciastek :

260 g. masła orzechowego (  3 czubate łyżki )
220 g. cukru trzcinowego
1 średnie jajko
łyżeczka cynamonu ( można dodać mniej)

Piekarnik nagrzać do 180 stopni.
Podane składniki umieścić w misce, zmiksować na gładką masę.
Łyżeczką nabierać małe porcje i formować małe kulki. Układać na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia w niedużych odstępach
Spłaszczać widelcem lub palcami.
Wstawilam blaszkę do piekarnika, podwyższyłam temperaturę na 200 stopni i piekłam 15 minut.
Podany czas i temperatura dotyczy piekarnika gazowego, dla piekarnika elektrycznego wystarczy 180 stopni i około10 minut.

Ciasteczka wystudziłam na kratce.






12 sierpnia 2015

Lody kokosowo - limonkowe

Przy okazji upałów nie bardzo jest ochota na pieczenie. Ostatnio ograniczam się jedynie do pieczenia chleba, ale robię to zazwyczaj z samego rana kiedy jeszcze upał nie dokucza tak jak w ciągu dnia.
Postawiłam więc na lody kokosowe wzbogacone nutą cytrusową dzięki której nie są mdłe. Delikatna konsystencja i kwaskowa nuta to jest raj dla moich kubków smakowych. A dla Waszych ?


Zrobiłam małą porcję, do której użyłam :

250 ml. śmietanki kokosowej
skórkę startą z 1 limonki i 1 cytryny
sok z połowy limonki
łyżkę cukru pudru

Całość wymieszałam w misce, przełożyłam do niedużego pojemnika po lodach i wstawiłam na noc do lodówki. *
Nie mam maszynki do lodów, więc metodą miksowania co 30 minut powstały pyszne lody na upalną pogodę:)





* Tak naprawdę po całonocnym leżakowaniu w   lodówce masa zgęstniała na tyle, że nawet nie ma konieczności jej mrozić

Proporcje oczywiście można zwiększyć według zapotrzebowania.
Polecam na upały :))

9 sierpnia 2015

Krążki bakłażana w chrupiącej sezamowej panierce



Dziś przekąska, chrupiąca, niskokaloryczna. Dla pożeraczy bakłażanów i nie tylko!
Przygotowanie zajmuje niecałą godzinę. Najlepsze są zaraz po usmażeniu.

Na przekąskę wystarczy :
Nieduży bakłażan


Na panierkę :
łyżka bułki tartej
2 łyżki siemienia lnianego
4 łyżki ziaren białego sezamu

Dodatkowo:
mąka, jajko oraz sól i pieprz do smaku

Do smażenia :
olej lub oliwa

Bakłażana trzeba opłukać, pokroić w plastry grubości około 1 cm
Ułożyć na dużym talerzu i każdy krążek posolić z obu stron. Solimy po to, by bakłażan po usmażeniu nie był gorzki w smaku.
Posolone krążki bakłażana odstawiamy na około 15-20 minut.

W tym czasie można przygotować panierkę :
Bułkę tartą, sezam i siemię lniane wymieszać w misce lub głębokim talerzu.
Do oddzielnego naczynia wbić jajko, posolić i dodać pieprzu - roztrzepać.
2 łyżki mąki wyspać na płytki talerz.

Po przygotowaniu panierki wracamy do naszego bakłażana. Na krążkach powinny pojawić się krople wody. Osuszamy każdy krążek ręcznikiem papierowym i kolejno obtaczamy najpierw w mące, w jajku i panierce sezamowej.
Na patelni rozgrzewamy olej i smażymy bakłażana z obu stron na złoty kolor.
Przekładamy na talerz wyłożony ręcznikiem papierowym, by odsączyć nadmiar tłuszczu.


Najlepsze chrupiące zaraz po usmażeniu. Smacznego !! :)





7 sierpnia 2015

Fasola na sposób grecki

Jeśli  brakuje  Wam czasu na siedzenie w kuchni i gotowanie to przepis jest idealny. Naprawdę smaczne, sycące i szybkie danie obiadowe. Oryginalny przepis pochodzi z książki " 101 przepisów na sprawne myślenie, dobrą pamięć, lepszą koncentrację ". Nieco przeze mnie zmodyfikowany, ale tak samo pyszny.
Mój 4-letni syn bardzo lubi warzywa, w tym oczywiście fasolę - nawet przeszło mi przez myśl, że rośnie mi mały wegetarianin :) Na szczęście to danie bezmięsne dostarcza dużo białka, witaminy A i C, więc bez obaw dla uszczerbku na zdrowiu nawet dla małych smakoszy :))

 Jeśli jeszcze nie jedliście to najwyższy czas spróbować!! :)


Składniki :

1/2 pokrojonej w kostkę cebuli ( ja użyłam czerwonej)
4 nieduże marchewki starte na tarce o grubych oczkach
2 ząbki czosnku
3 - 4 duże pomidory lub pomidory z puszki ( 2 x po 400g)
200 g. ugotowanej białej fasoli  - ja użyłam fasoli z puszki.
kilka ziaren ziela angielskiego
2-3 liście laurowe
2-3 łyżki koncentratu pomidorowego lub ketchupu ( ja dodałam pół na pół pikantnego i łagodnego)
olej lub oliwa do smażenia

Na dużej patelni rozgrzewam oliwę, wrzucam pokrojoną w kostkę czerwoną cebulę. Podsmażam kilka minut i dodaję startą na tarce o grubych oczkach marchewkę, sparzone i drobno pokrojone pomidory, liście laurowe i ziele angielskie. Całość mieszam i smażę kilka minut. Dodaję ketchup, przeciśnięty przez praskę czosnek i mieszam całość ponownie. Smażę do czasu aż sos lekko zgęstnieje, a pomidory się rozpadną. Na koniec wrzucam odsączoną fasolę z puszki. I danie gotowe.

Przygotowanie tego dania zajmuje około 30 minut.


5 sierpnia 2015

Naleśniki z ciecierzycą i tymiankiem

Przy okazji przepisu na domową mąkę z ciecierzycy wspomniałam o planowanym przepisie z jej wykorzystaniem. Doczekał się on światła dziennego.
Muszę przyznać, że mnie te naleśniki uzależniły i bardzo mi smakują. Ja swoje zrobiłam w wersji z kukurydzą jednak można dodać inne warzywa lub je pominąć. Naleśniki są bezglutenowe, próbowałam zrobić ten przepis z mąką jaglaną jednak naleśniki wyszły suche i kruszyły się. Kolejna próba i ostateczna wersja z mąką owsianą to strzał w 10. Naleśniki są lekko wilgotne, w smaku mi przypominają popularne w moim dzieciństwie Flipsy.
Nie ma lepszego określenia : niebo w gębie :) Spróbujcie koniecznie!!
 

 Potrzebne składniki to :

100 g. mąki owsianej
50 g. mąki z ciecierzycy
szczypta soli
60 ml oleju
300 ml mleka
łyżeczka świeżego tymianku ( można użyć też suszonego )
4 łyżki kukurydzy ( opcjonalnie)

Składniki wymieszać trzepaczką lub zmiksować - odstawić ciasto na min. 30 minut.
Ciasto początkowo jest rzadkie jednak gęstnieje.

Patelnie do naleśników nagrzać i nakładać nieduże porcje. Smażyć około 2 minuty z każdej strony.

Jeśli dodacie warzyw do ciasta najlepiej nakładać nieduże porcje. Ciasto pod wpływem warzyw się
może rozpadać.

SMACZNEGO !! :)

2 sierpnia 2015

Pierogi z kaszą gryczaną i mascarpone

Połączenie kaszy gryczanej i serka mascarpone sprawia, że farsz nie jest suchy i rozpływa się w ustach.
Zastanawiałam się nad odpowiednim połączeniem. Kasza gryczana jest dość intensywna w smaku i żeby była wyczuwalna potrzebny był składnik, który doda wilgoci farszowi, ale nie zdominuje smaku. I się udało. Farsz jest delikatny, rozpływa się w ustach, mascarpone jest fajną alternatywą dla sera białego.

Przepis na farsz jest prosty !
Na farsz:
100g. ugotowanej kaszy gryczanej ( ja użyłam prażonej)
250 g. serka mascarpone
sok i skórka starta z 1/2 limonki
szczypta imbiru w proszku
sól do smaku

Kaszę gryczaną ugotować wg. przepisu na opakowaniu, odsączyć, ostudzić. Dodać serek mascarpone i sok i skórkę a połowy limonki, sól i imbir. Całość wymieszać.



Ciasto na pierogi:

150 g. mąki pszennej
małe jajko
1/2 łyżeczki miękkiego masła
około 1/2 szklanki gorącej wody
 szczypta soli

Mąkę przesiać do miski, dodać jako, masło i sól - wymieszać.
Stopniowo dolewać wodę i mieszać ciasto łyżką. Jeśli ciasto okaże się zbyt zbite należy dolać nieco wody. Ciasto zagniatać tak długo aż będzie gładkie i elastyczne.
Następnie oprószyć blat lub stolnicę mąką, rozwałkować ciasto i wykrawać krążki ( od szklanki lub innego okrągłego naczynia).
Na każdy krążek nakładać po łyżeczce lub więcej farszu ( tyle, aby łatwo było zlepić brzegi ciasta).

Do dużego garnka wlać wodę, zagotować. Gotującą się wodę osolić i dolać oliwy lub oleju. 
Do garnka wrzucić kilka pierogów, gotować około 4-5 minut od momentu wypłynięcia.
Odcedzić, można przelać zimną wodą, aby pierożki się nie sklejały. 

Sposób podania według uznania :)


28 lipca 2015

Proste pieczywo gryczane ( na drożdżach)



Długo planowałam ten wypiek no i jest.
Jest prosty do zrobienia,  a co dla mnie najważniejsze jego wykonanie nie zajmuje dużo czasu.
Smak gryczany jest wyczuwalny, ale nie dominujący.
Z przepisu wyszło mi 8 sztuk

A oto składniki :

125g. płatków gryczanych
4 kopiaste łyżki mąki owsianej
łyżeczka drożdży instant
łyżka ziaren słonecznika
łyżka pestek dyni
łyżka siemienia lnianego
2 łyżki ziaren sezamu
łyżeczka płynnego miodu gryczanego lub innego
szczypta soli
250 ml ciepłej wody

Wykonanie to łatwizna :

Wszystkie składniki umieścić w misce i wymieszać - odstawić na około 40 minut.
Po tym czasie należy ciasto jeszcze raz wymieszać i przełożyć na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia. Ciasto rozpłaszczyć na kwadrat wielkości około 25x25.Zanim wstawiłam ciasto do piekarnika podzieliłam je na 8 prostokątów, by po wyjęciu łatwiej było podzielić.

Piekłam w piekarniku ustawionym na 230 stopni przez około 30-35 minut
Jeśli masz piekarnik elektryczny wystarczy 190 stopni i około 20-25 minut

Dla zapracowanych propozycja wykonania nieco inna :
Ciasto można wyrobić wieczorem i wstawić do lodówki. Rano wyjąć, by je ocieplić, ( około 40 minut przed pieczeniem), dodać odrobinę ciepłej wody i wymieszać. Dalej postępować jak powyżej.


Proste prawda :)






22 lipca 2015

Liebster Blog Award


Zostałam  nominowana do zabawy Liebster Blog Award przez Alę z bloga Czekoladowa muffinka za co dziękuję
 
Nominacja do Liebster Blog Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za “dobrze wykonaną robotę”. Jest przyznawana dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów, więc daje możliwość ich rozpowszechnienia. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz ich o tym) oraz zadajesz im 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, który Cię nominował.

Moje odpowiedzi na pytania Alicji :
 

1. Ulubiony owoc ? Cytryna
2.Czym zajadasz smutki ? Choco nussa wg. mnie lepszy niż Nutella
3.Ulubiony deser ? Lody
4. Jesteś rannym ptaszkiem czy nocnym markiem ? Jestem i rannym ptaszkiem i potrafię siedzieć do późnej nocy
5. Ulubiona przyprawa ? Czosnek
6. Na wakacje pojedziesz w góry czy nad morze ? W góry
7.Ulubiona książka ? Ania z Zielonego wzgórza
8. Znienawidzony program telewizyjny ? Kuchenne rewolucje
9. Najgłupsza rzecz jaką zrobiłaś/eś ? Nie poszłam na kurs pieczenia
10. Ulubiony kwiat ? Konwalie
11. Najpiękniejsze miejsce na świecie ? Takie, w którym są moi najbliżsi



Pytania dla nominowanych przez Apetyt na pieczenie :

1. Ulubiony program kulinarny ?
2. Ulubiony kolor?
3. Lato czy zima ?
4. Jaki smak z dzieciństwa pamiętasz najbardziej  ?
5. Ulubiony smak lodów ?
6. Jakie warzywa jesz najczęściej ?
7. Co sprawia Ci radość w życiu ?
8. Ulubiona piosenka ?
9. Bohater jakiej bajki pasuje do Twojego charakteru ?
10. Miejsce na świecie, w którym chciałabyś/chciałbyś zamieszkać ?
11. Czego nie lubisz najbardziej ?

Nominowane przeze mnie blogi :

kasiaweganka.blogspot.com
bezcennezdrowie.blogspot.com
patkinss.blogspot.com
bananowepole.pl
slowianskaspizarnia.blogspot.com
smaknatak.blogspot.com
luznaqchnia.blogspot.com
krzywakromeczka.blogspot.com
aronia-wiemcojem.blogspot.com
wspolnesmaki.blogspot.com
ciastkarnia-na-kruchym-spodzie.blogspot.com


21 lipca 2015

Chleb tostowy na zakwasie


"Dlaczego upiekłaś chleb na drożdżach ?
To nie jest chleb na drożdżach tylko na zakwasie!"

Jest delikatny jak drożdżowy, ma neutralny zapach, utrzymuje świeżość do 3 dni.
Kombinowania z nim nie było dużo. Jest prosty w wykonaniu.

Oto potrzebne składniki :

450 g przesianej mąki pszennej
250 ml. mleka skondensowanego niesłodzonego
180 ml. pełnotłustego mleka

Całość połączyć i odstawić na 15 min. Po tym czasie dodać łyżeczkę miodu, łyżeczkę drobnej soli i 1,5 łyżki zakwasu żytniego jasnego ( gęstego i dokarmionego przynajmniej 12h wcześniej).
Całość wyrabiam ręcznie około 10 minut - ciasto jest luźne dlatego wyrabiam je w misce. Jak już zaczyna odstawać od brzegów miski odstawiam pod przykryciem na 1h.

Po tym czasie przekładam ciasto do natłuszczonej keksówki i odstawiłam do wyrastania na kilka godzin w cieple.

Piekłam w piekarniku nastawionym na 230 stopni. Czas pieczenia około 40-50 minut