" Dobry tylko spać mi się po nim chce" - i coś jest w tym, bo mak tak działa.
Dla odmiany ten chleb należy do tych delikatnych, miękkich i łatwo strawnych. Wydawało mi się, że będzie bardziej słodki, ale nie jest.
Wykonanie jest bardzo proste :
Do miski przesiałam 3 szklanki mąki pszennej typ 650, wsypałam 1/4 szklanki maku ( 3 łyżki) i 1/4 szklanki sezamu ( 3 łyżki) , 1/2 łyżeczki soli, łyżkę miodu ( można dać cukier i jak wolisz bardziej słodkie wypieki więcej np. 2 łyżki). Wlałam szklankę ciepłej wody i 3/4 szklanki ciepłego mleka, dodałam 3 łyżki zakwasu żytniego jasnego (można użyć też pszennego). Całość wyrobiłam w misce przez ok. 5 minut. Ciasto jest raczej gęste, klejące się do rąk, ale da się uformować np w okrągły bochenek. Odstawiłam do wyrastania łącznie na 80 minut, po 40 minutach chwilę wyrobiłam i znów odstawiłam pod przykryciem. Po tym czasie przełożyłam do naoliwionej keksówki 31x12x8 i odstawiłam w ciepłe miejsce do właściwego wyrastania - u mnie zajęło to 6 godzin.
Piekłam w piekarniku nagrzanym do 220 stopni przez 25 minut, ostatnie 5 minut w 200.
Chleb utrzymuje świeżość do 2 dni
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz